Abraham Koniszczer - z Ratna do Buenos Aires

Abraham Koniszczer urodził się w miejscowości Ratno, w obwodzie wołyńskim w 23 kwietnia 1924 r. (zm. 31.10.2013 r.). Niespełna dziesięć lat później wyemigrował wraz z matką Gitel (Catherine; z domu Kagan) oraz o dwa lata starszą siostrą Malką do Argentyny. Jego ojciec, Idel (Yehuda) Koniszczer, wyjechał wcześniej (1932 r.), aby przegotować warunki na przyjazd rodziny. Nazwisko Kagan zostało przez członków rodziny Gitel, którzy również wyemigrowali z czasem zmienione na Cohen.

Podróż Gitel Koniszczer z dziećmi do Argentyny rozpoczęła się od jazdy autobusem do oddalonego o 54 km. Kowla. Stamtąd rodzina pojechała dalej pociągiem do Warszawy. W wydanych po polsku w 2024 r. wspomnieniach „Od zera do osiemdziesiątki…” Abraham określi tę podróż jako imponującą, ponieważ nigdy wcześniej nie był w dużym mieście. Stamtąd Koniszczerowie ruszyli pociągiem do Gdyni. Dalszą część podroży odbyli już drogą morską. Abraham po raz pierwszy widział wówczas morze i fale, które zrobiły na nim ogromne wrażenie. We wspomnieniach napisze później:

„Możecie sobie wyobrazić, jak bardzo byłem zachwycony. Byłem wtedy prawie dziesięcioletnim dzieckiem i czułem, że woda morska może mnie pochłonąć w całości”.

Pierwszą destynacją rodziny było południowe wybrzeże Anglii, do którego dotarli po trzech dniach. Zastali zakwaterowani w hotelu o symbolicznej nazwie Immigrant, gdzie przez sześć dni oczekiwali na wypłynięcie w dalszą podróż.

Z Anglii dokładnie z portu w Southampton (80 km na południe od Londynu) do Buenos Aires rodzina wypłynęła statkiem RMS (Royal Mail Lines) Alcantara. Podróżowali trzecią klasą z wieloma innymi imigrantami, którzy również zmierzali do Argentyny, aby połączyć się z małżonkami oraz ojcami, którzy wcześniej wyjechali, aby stworzyć małą bazę ekonomiczną, a następnie sprowadzić rodzinę do nowego świata.

26 kwietnia 1934 roku (trzy dni po dziesiątych urodzinach Abrahama spędzonych na statku), po ponad dwudziestu dniach podróży rodzina dotarła do Buenos Aires. Po odprawie celnej, na Abrahama, jego siostrę i mamę czekał ojciec Idel w towarzystwie swojego brata. Rodzina wsiadła w tramwaj numer 1 i pojechała do nowego domu. Przejażdżka tramwajem była dla chłopca kolejną rzeczą, którą robił pierwszy raz.

Rodzina zamieszkała w niewielkim domu w miejscowości Lanús, wchodzącej w skład zespołu miejskiego Buenos Aires. W ogrodzie przed domem rosło drzewo mandarynki, które dzieci uwielbiały. Przez pierwsze miesiące Abraham i Malka uczyli się intensywnie hiszpańskiego z prywatną nauczycielką wynajętą przez ojca, co pozwoliło dzieciom rozpocząć czwartą klasę jeszcze sierpniu. Po latach Abraham napisze w swoich wspomnieniach, że rodzice nieustannie starali się zapewnić najlepszą edukację swoim dwóm dzieciom.

Starania Idela o zapewnienie dzieciom dobrego startu na obczyźnie powiodły się. W 1942 r. Abraham rozpoczął studia na Wydziale Ekonomicznym Uniwersytetu w Buenos Aires Czas jego nauki uniwersyteckiej okazał się burzliwy - przypadł na początkowy okres rządów Juana Peróna, który wywołał znaczące zmiany społeczne. Abraham ukończył studia w 1949 r. i rozpoczął pracę jako księgowy. Jego o dwa lata starsza siostra Malka prowadziła aptekę.

Idel w Polsce pracował jako nauczyciel. W Argentynie zajął się popularnym wśród imigrantów handlem obwoźnym. Sprzedawał ubrania i poście. Aby finansowo wesprzeć rodzinę w pierwszych latach po emigracji, Gitel oferowała obiady, na które przychodzili do niej głównie samotni pracownicy – jak niegdyś Idel.

W zbiorach POLIN znajduje się także wywiad historii mówionej z darczyńcą, Gustavo Koniszczerem, synem Abraham, w którym opowiada husarię życia ojca, a także książka z jego wspomnieniami "Od zera do osiemdziesiątki… : Wspomnienia i przeżycia..." (2024), "Ratno, śmierć żydowskiego miasteczka na Wołyniu" (praca zbiorowa; 1954) oraz książki w języku hebrajskim (w tym pięcioksiąg Tory), które rodzina zabrała ze sobą na emigrację (zbiory Biblioteki POLIN).

Marta Frączkiewicz

czytaj więcej