Rysunek, wykonany tuszem, powstał w okresie fascynacji Strassberga ekspresjonizmem niemieckim. Prawie cała powierzchnia kartki została pokryta czarnym tuszem, z mroku wyłania się twarz starej kobiety siedzącej w fotelu. Ma wydatny nos i podbródek, głęboko osadzone oczy i pomarszczoną twarz. Na głowie nosi czepiec składający się z delikatnie zaznaczonego koronkowego materiału i kontrastującej z nią czarnej części w formie prostokąta. Dłonie składa na kolanach. Oprócz postaci babci z mroku wyłania się stojąca za nią młoda kobieta.
Norbert Strassberg urodził się w 1911 r. we Lwowie, w ubogiej żydowskiej rodzinie. Niewiele wiemy o jego życiu. Pewne jest to, że był wychowywany bardzo surowo i droga do zawodu malarza nie była dla niego prosta. Jego ojciec był krawcem i chciał, by syn poszedł w jego ślady bądź zajął się innym praktycznym zawodem. Mimo wszystko Norbertowi udało się podjąć artystyczną edukację. Najpierw uczył się w Państwowej Szkole Przemysłowej, a potem na Akademii Sztuk Pięknych we Lwowie. Nie ukończył żadnej z tych szkół i w 1928 r. przeprowadził się z całą rodziną do Krakowa, gdzie poznał niezwykle popularnego wówczas Stanisława Szukalskiego. Artysta zachwycił się talentem Strassberga, który szybko wstąpił do Stowarzyszenia Rogate Serce i brał udział w wystawach razem z pozostałymi artystami z kręgu Szukalskiego. Jako jedyny z grupy nie przyjął słowiańskiego przydomka, a w swoich pracach poruszał tematykę żydowską. W 1932 r. opuścił grupę, by wstąpić do Zrzeszenia Żydowskich Artystów Malarzy. Chociaż zdobył uznanie krytyków, nigdy nie odniósł finansowego sukcesu. Druga wojna światowa zastała go we Lwowie, gdzie został wcielony do Armii Czerwonej, a następnie zesłany w głąb ZSRR. Po raz ostatni widziano go w Taszkiencie, gdzie prawdopodobnie zmarł w 1941 r.