Na tekę Elżbiety Nadel „Obrazki domowe. 18 szkiców z natury, Lwów lipiec 1942” składa się karta tytułowa, 18 opatrzonych numerami i podpisami rysunków wykonanych czarnym tuszem oraz rysunek bez numeru „Plan mieszkania / skala 1:66”.
Los lwowskich Żydów pod okupacją niemiecką tworzy historyczną ramę, określa czas i miejsce, w którym Elżbieta Nadel stworzyła swój rysowany pamiętnik. Wizualna narracja prowadzona jest z jej punktu widzenia, inni są bohaterami drugiego (kot) czy dalekiego planu (rodzice i brat). Życie Elżbiety zamknięte jest w kręgu rodziny, w tymczasowości domu, w prawie całkowitej izolacji od świata zewnętrznego. Jedynym nawiązaniem do pozadomowej rzeczywistości są wizyty pacjentów (kobieta w poczekalni nosi opaskę z gwiazdą Dawida, rys. 9), gdyż ojciec autorki nadal ordynuje, choć ani ujęta w cudzysłów „poczekalnia”, ani oddzielony zasłonką gabinet nie mają wiele wspólnego z przedwojenną praktyką lekarską (rys. 9, 10). Ten rodzinny dom, choć gdzie indziej niż przed wojną (o przesiedleniu przypominają walizki, rys. 13, 18), kruchy azyl w okupacyjnej rzeczywistości, to miejsce, gdzie rodzina wciąż jest razem, a wraz z nią najbliższy towarzysz Elżbiety – kot.
W obliczu śmiertelnego zagrożenia jedyną bronią Elżbiety przeciwko rozpaczy i trwodze stało się piórko, pędzel i tusz, a także tragiczno-ironiczny humor, akcentowany przez żartobliwe tytuły i komentarze do rysunków. Służy on do zbudowania dystansu do rzeczywistości, oswojenia grozy, nie poddawania się. Czy powracający humorystyczny z pozoru obraz mieszkaniowych realiów (np. w scenie snu i przebudzenia, rys. 4, 5), w których nie ma szansy na chwilę odosobnienia, a ciasnota wymusza bliskość (rys. 7) nie jest marzeniem, nie tylko o przeszłości, ale i o chwili samotności teraz? (rys. 17). W prozaicznej, acz majestatycznej „codziennej przechadzce…” do ustępu Elżbieta podkreśla kontrast między własną elegancją i dumną postawą a brudnym otoczeniem (rys. 11). Choć rysunki są nacechowane emocjonalnie, to nie dociera do nich koszmar życia w getcie, głodu i śmierci, codzienności pełnej przemocy i okrucieństwa. Nieprzekraczalną dla autorki granicą są drzwi i okno; nie widzimy, co dzieje się na zewnątrz. „Wielkie narracje” Zagłady – głód, przemoc i ludobójstwo nie mają dostępu do świata Elżbiety.
Renata Piątkowska