5 dni po ucieczce z getta, 20 sierpnia 1942 r. Natalia Zajczyk zrobiła sobie zdjęcie (zob. MPOLIN-A31.3.10) wklejone do kenkarty wydanej 27 lipca 1943 r na nazwisko Haliny Kowalczyk urodzonej 2 czerwca 1901 r. w Wilnie. Podane w dokumencie miejsce zamieszkania – Nowogrodzka 60 A, to adres mieszkania, które Natalia kupiła w czasie wojny: „I po tych mękach – pisała po wojnie do ciotki Czerniakowej – natknęłam się na Komitet podziemny, który mi pomógł. Kupiłam sobie własne mieszkanie na Nowogrodzkiej, pokój z kuchnią. Wyciągnęłam Szymka z obozu do naszego mieszkania. Miesiąc po wyciągnięciu Szymka – jego cały obóz został stracony. Więc w sama porę uciekł. Rok byliśmy nieprawdopodobnie szczęśliwi. Pomagaliśmy innym. Kto tylko był w opresji przychodził do nas. Byliśmy szczęśliwi, że pomagamy naszym braciom w tak wielkiej niedoli. I przyszła chwila, że i nas ktoś wskazał” (List Natalii Zajczyk do p. Czerniakowej z 23 września 1945 r., MPOLIN-A31.2.2). | 27 maja 1944 r. aresztowani zostali Natalia, Szymon Zajczyk wraz z „jednym bardzo wartościowym Jego kolegą, który się u nas ukrywał [Henrykiem Słobodzkim – R.P.]. Zosia została sama w mieszkaniu zamknięta na klucz – nie pozwolili mi jej ubrać i wyprowadzić do sąsiadów. Ona zdała egzamin w stu procentach. Ani słowem się nie zdradziła, że to jej Tatuś. Szymon jednak od razu przyznał, że jest Żydem, bo bał się bicia. Gdyby się nie przyznał, wyciągnęłabym go z całą pewnością, gdyż byłam w kontakcie z komitetem podziemnym, który dał za jego wykupienie 75 tyś. zł. […] Ja jako aryjka zwolniona zostałam z gestapo po 3 dniach i 3 nocach! Dostałam 25 gum za trzymanie Żydów! Gdyby Komitet nie zapłacił za mnie 20 tys. zł. nie puściliby mnie i poszłabym do obozu. A tak wróciłam do dziecka. Moje biedne dziecko miało wówczas 5 lat” (List Natalii Zajczyk do p. Czerniakowej z 23 września 1945 r., MPOLIN-A31.2.2). | Kolejne adresy w kenkarcie znaczą wędrówkę Natalii i Zosi po powstaniu warszawskim – 4 listopada 1944 r. zarejestrowały się w gminie Domaniewice w powiecie łowickim, a pod adresem na ul. Krasińskiego 18 w Warszawie Natalia z córką zostały zapisane 5 sierpnia 1945 r. | Przez kilka lat kenkarta była jedynym dokumentem, którym legitymowała się Natalia Zajczyk, jest zniszczona, porwana na kawałki, ze śladami cięcia.
Renata Piątkowska