Fotografia została wykonana w latach 20. lub 30. XX w. w Myślenicach lub jednej z sąsiednich miejscowości. Należy do zespołu ok. trzystu portretów indywidualnych i zbiorowych z okolic Myślenic utrwalonych w formie negatywu żelatynowo-srebrowego na płytkach szklanych. Dwanaście z nich przedstawia Żydów, niemal wyłącznie mężczyzn. Trudno jednoznacznie rozstrzygnąć, kto jest autorem zdjęć, ale niektóre z nich mogą mieć związek z działającym w Myślenicach w okresie międzywojnia zakładem fotograficznym Stefanii i Adama Janowskich. Nie wiadomo, czy portrety myśleniczan wykonywali oni w ramach swojej działalności i na zamówienie klientów, czy też na zlecenie zainteresowanego lokalną kulturą etnografa lub folklorysty, na co mógłby wskazywać charakter kadrów.
Niezupełnie jasne są okoliczności pozyskania zespołu myślenickich fotografii przez Muzeum Etnograficzne w Krakowie, pewne jest jednak, że stało się to już za czasów jego pierwszego dyrektora, Seweryna Udzieli (1857–1937). Klisze szklane w specjalnie przygotowanych drewnianych skrzynkach, z oryginalnymi opisami Udzieli, są do dziś przechowywane w muzealnym archiwum. W latach 2018–2021 poddane zostały profesjonalnej konserwacji i digitalizacji oraz udostępnione online.
Napływ społeczności żydowskiej do Myślenic rozpoczął się, ze względu na obowiązujące ograniczenia (tzw. przywilej de non tolerandis Judaeis), stosunkowo późno, bo w latach 60. XIX w. U progu lat 20. następnego stulecia, czyli w czasie, gdy powstały opisywane fotografie, w mieście mieszkało 675 Żydów, stanowiących niemal jedną piątą ogółu mieszkańców. Mieli własny cmentarz, synagogę, mykwę i szkoły, zajmowali się głównie handlem i rzemiosłem. Szerokim echem w całym kraju odbiły się wydarzenia z 22/23 czerwca 1936 r., znane pod nazwą „marszu na Myślenice”. Nacjonalistyczne bojówki pod wodzą właściciela majątku w pobliskich Chorowicach, Adama Doboszyńskiego, ruszyły na miasto, odcinając je po drodze od linii telefonicznych. Po rozbrojeniu posterunku miejscowej policji, uzbrojona w rewolwery, pałki i siekiery banda rzuciła się na żydowskie sklepy. Wyniesiony ze zdemolowanych lokali towar, głównie materiały konfekcyjne, spłonął podpalony naftą na myślenickim rynku. Kilku Żydów zostało dotkliwie pobitych, podjęto także nieudaną próbę podpalenia synagogi. Historia żydowskich myśleniczan zakończyła się tragicznymi wydarzeniami latem 1942 r., gdy większość z nich wywieziono do obozu przejściowego w Skawinie, gdzie część wymordowano, a część deportowano do obozów zagłady w Bełżcu i Treblince.
Przedstawiona fotografia stanowi portret indywidualny młodego Żyda, w wieku ok. dwudziestu lat. Mężczyzna ubrany jest w długi, jednorzędowy płaszcz z kieszeniami i guzikami przy mankietach. Ma skromny jeszcze z racji wieku zarost, pejsy i aksamitną jarmułkę. Pozuje w plenerze, stojąc przed murowanym budynkiem, na którym niezdarnie rozpostarto malowane w motywy roślinne tło. Szczegółem, który umożliwił identyfikację mężczyzny, są owalne binokle. Dzięki nim pośród setek fotografii myślenickich Żydów zgromadzonych w wirtualnych zasobach Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie (https://photos.yadvashem.org/photo-details) udało się odnaleźć podobną postać i ustalić, że jest to Szlomo (Salomon) Bergofen (vel Friedlich). Szlomo urodził się 22 października 1908 r. w Krakowie. Był synem pochodzącego z Wadowic Abrahama Bergofena i Chany Friedlich, urodzonej w Chorzowie. Abraham zamieszkał w Krakowie w 1900 r. i prowadził przy ul. Dietlowskiej 61 (później 65) „handel wiktuałów”. Tutaj urodziły się wszystkie dzieci Bergofenów: Regina (1900), Szymon (1902), Izaak (1903), Ellek (1905), Salomon (1908), Chaskiel vel Henryk (1910) i Jehudit vel Judyta (1914). Rodzina Bergofenów była bardzo pobożna i posługiwała się wyłącznie językiem jidysz. Abraham i Chana nie zawarli prawdopodobnie formalnego związku małżeńskiego, a jedynie ślub religijny, dlatego wszystkie ich dzieci nosiły oficjalnie nazwisko rodowe matki – Friedlich, choć zwyczajowo używano nazwiska Abrahama – Bergofen. Nie wiadomo, kiedy i z jakiego powodu Szlomo opuścił Kraków i przeprowadził się do Myślenic. Pewne jest jednak, że tutaj ożenił się z Jochewed (Eti) z domu Rigler, swoją rówieśniczką, z którą wspólnie prowadzili handel bławatny. W 1938 r. młodym Bergofenom urodziło się jedyne dziecko – córka Estera. Ocalałe z Zagłady rodzeństwo Salomona – Izaak i Jehudit, którym zawdzięczamy świadectwo i wykonaną zapewne tuż przed wojną lub na jej początku fotografię Szlomo, nigdy nie poznało wojennych losów brata, jego żony i córki.