Zbiór zdjęć autorstwa Rudolfa Dameca (1909-1969). Składa się na niego zestaw fotograficznych negatywów, zapisanych na siedmiu fragmentach błony, zawierających głównie zdjęcia wykonane przez Dameca podczas powstania w getcie warszawskim (wiosną 1943 r.), gdy udało mu się uwiecznić płonące getto oraz gapiów od „aryjskiej strony”. Większa część negatywów przedstawia sceny pożaru w getcie warszawskim widziane zza muru. Ponadto kilka z nich to zdjęcia rodzinne wykonane na tej samej błonie w czasie, kiedy rodzina Dameców schroniła się u krewnych w podwarszawskich Pyrach (dziś część dzielnicy Ursynów). Na zbiór składa się również dziesięć odbitek fotograficznych, które zostały wywołane wyłącznie z kadrów przedstawiających pożar w getcie.
Rudolf Damec był inżynierem pochodzącym ze Śląska Cieszyńskiego, pracującym w latach 30. w Gdyni. W czasie wojny przeniósł się do Warszawy, gdzie pracował jako magazynier w zakładach optycznych. Mieszkał kolejno pod kilkoma adresami, a jednym z nich było mieszkanie przy ulicy Grzybowskiej, w którym ukrywała się też Żydówka, Helena Ronin (wcześniej Reich). W czasie, gdy Damec mieszkał przy Grzybowskiej, wybuchło powstanie w getcie.
Prywatnie był pasjonatem fotografii. Zdjęcia płonącego getta wykonał własnym aparatem (przypuszczalnie marki Kodak Retina) i prawdopodobnie z własnej potrzeby dokumentacji tego wydarzenia.
Po śmierci Rudolfa Dameca w 1969 r. kolekcja negatywów oraz odbitek przedstawiających pożar w getcie warszawskim pozostawała w zbiorach rodzinnych razem z innymi fotografiami. W 2017 r. darczyni, Aleksandra Sobiecka (wnuczka Dameca) zaczęła dokumentować losy swojej rodziny. W 2019 r. jeden z jej krewnych podpowiedział, aby zainteresowała się zdjęciami przechowywanymi w domu jej nieżyjącego już ojca. „Bo tam jest getto”. Aleksandra przyjęła tę informację z wielkim zdziwieniem. Nigdy wcześniej nie zauważyła zdjęć getta wśród rodzinnych fotografii. Postanowiła przejrzeć pudełka jeszcze raz i odnalazła negatywy w jednym z pudeł. Były schowane w różnej wielkości kopertach lub pozwijane. Zaczęła je stopniowo prostować i skanować. Pocięła je na części po sześć klatek, popakowała w papierowe koszulki.
Pomysł o przekazaniu zdjęć do zbiorów Polin pojawił się po konsultacji z Mikołajem Grynbergiem, któremu Aleksandra Sobiecka pokazała zdjęcia podczas kursu historii mówionej, który prowadził (darczyni była jego uczestniczką).
Po przekazaniu kolekcji do zbiorów Muzeum Aleksandra Sobiecka udzieliła wywiadu historii mówionej, który jest udostępniany na kanale Historii Mówionej POLIN (https://www.youtube.com/watch?v=c4K25l0U2IA).
Oprac. Marta Frączkiewicz