W 1916 roku w okupowanej Warszawie Generalny Gubernator Królestwa Polskiego, Hans Hartwig von Beseler powołał specjalną Komisję Krajoznawczą (Landeskundliche Kommission beim Generalgouvernement Warschau), której zadaniem było dokumentowanie niemieckich zdobyczy terytorialnych oraz prace z zakresu geografii i etnografii. Członkowie Komisji wykonali na potrzeby badań i publikacji bogatą dokumentację fotograficzną, głównie w latach 1916-1917. Jej większa część, ok. 1300 pozycji, znajduje się obecnie w archiwum naukowym Muzeum Etnograficznego w Krakowie.
Zdjęcia, autorstwa geografa i etnografa Arveda Schultza (1883-1967), współpracownika Komisji Krajoznawczej, przedstawiają 16 przykładów żydowskiego pieczywa obrzędowego (po 8 na każdym z nich) znajdujących się w kolekcji Muzeum Etnograficznego w Warszawie, które funkcjonowało w owym czasie w strukturach Muzeum Przemysłu i Rolnictwa. Wszystkie związane są z obchodami radosnego święta Purim, zwanym także Świętem Losów. Chociaż wśród utrwalonych przez Schultza obiektów próżno szukać najbardziej bodaj charakterystycznych dla tego święta trójkątnych nadziewanych hamantaszy, to jednak wszystkie z nich są prawdopodobnie wypiekane właśnie z okazji Purim. Lakoniczny opis na rewersie kartonika oznajmia jedynie, że fotografia przedstawia Jüdisches Gabäck, ale poszukując informacji na temat tego rodzaju żydowskich wypieków docieramy do publikacji wybitnej etnografki i folklorystki, Reginy z Eigerów Lilientalowej (1877–1924), pt. Święta żydowskie w przeszłości i teraźniejszości (część III, 1919). Na dołączonych do opracowania tablicach z ilustracjami (fot. Leon Alpern) rozpoznajemy 8 ciastek sfotografowanych również przez Schultza. Okazuje się, że wszystkie pochodzą z rejonu Podola. Lilientalowa notuje także ciekawy zwyczaj przejęty przez okoliczną ludność nieżydowską. Wobec powszechnie śpiewanych i recytowanych 14 dnia miesiąca adar krótkich, żartobliwych piosenek bądź wierszyków, odpowiadających radosnemu charakterowi Purim:
(…) Nie raz przychodzą w Purim po datki nie-Żydzi, n.p. w Wiśniowcu na Wołyniu gdzie wieśniacy przytem tak mówią:
„Amana powisiały
Mordcha potiszały
Dajte nam kisiały“.
Proszą o tzw. po żyd. „kisiele” — poduszeczkę, które to miano nadają żydowskiemu ciastku purimowemu, mającemu kształt podobny. [Regina Lilientalowa, Święta żydowskie w przeszłości i teraźniejszości (część III) , Kraków 1919, s. 101–102 (przypis)]
Zgodnie z przypuszczeniami etnografki chodzi o ciastko przedstawione na fotografii o nr. inw. III/27588/F w prawym dolnym rogu lub też bardzo do niego zbliżone.
Sfotografowane obrzędowe wypieki żydowskie przepadły wraz z całą warszawską kolekcją etnograficzną podczas II wojny światowej. Ze względu na nietrwałość tego typu pamiątek oraz wyzwania natury konserwatorskiej brak jest w zasadzie zachowanych do współczesności oryginalnych przykładów. Fotografie, wykonane przez Arveda Schultza, wypełniają zatem ogromną lukę, dając unikatowy obraz żydowskich ciastek purimowych sprzed ponad stu lat, ale także – co niezwykle istotne – stanowiąc przyczynek do badań nad pierwszą, utraconą kolekcją judaików warszawskiego Muzeum Etnograficznego.