Kalendarz żydowski na rok 5752

Kalendarz żydowski na rok 5752 (1991–1992) pochodzi z kolekcji rzeczy znalezionych w domu Szymona Klugera (1925–2000), ostatniego żydowskiego mieszkańca Oświęcimia. Szymon Kluger był jednym z żydowskich oświęcimian, którym udało się przeżyć Zagładę i powrócić do rodzinnego miasta. Co zaskakujące, uczynił to dopiero w latach 60., kiedy ostatni żydowscy mieszkańcy Oświęcimia opuszczali go ze względu na coraz powszechniejszy antysemityzm i poczucie osamotnienia. Emigrowali i dołączali do swoich rodzin, które w większości znajdowały się już w Stanach Zjednoczonych lub Izraelu, rzadziej w wybranych miastach Europy. Z jedenastoosobowej rodziny Szymona Zagładę przeżył tylko on i dwoje rodzeństwa: siostra Bronia i brat Mojżesz. Pozostali zginęli: ojciec Symcha, przedwojenny mełamed – nauczyciel religijny, których wielu było w ówczesnym Oświęcimiu, mama Fryda i sześcioro rodzeństwa. Niewiele wiadomo o okolicznościach ich śmierci. Również wojenny i powojenny los samego Szymona pełen jest niejasności. W 1939 roku miał 14 lat. Był świadkiem stopniowego likwidowania żydowskiej obecności w Oświęcimiu. W 1941 roku, wraz z ojcem i prawdopodobnie częścią rodziny, trafił do getta w Będzinie. Potem do obozów: Blechhammer (podobóz Auschwitz-Birkenau w Kędzierzynie-Koźlu), Buchenwald oraz Gross Rosen. Po wyzwoleniu znalazł się w Szwecji, gdzie pracował jako mechanik w pralni chemicznej w Sztokholmie. Również o tym okresie niewiele wiadomo. Podobnie jak o tym, dlaczego nagle w 1961 roku postanowił wrócić do Oświęcimia, w którym nie było już żydowskiej społeczności. Zamieszkał w domu rodzinnym przy ulicy Kościelnej 18 (przed wojną: Podzamcze 287, obecnie pl. ks. Jana Skarbka 2), przylegającym do jedynej zachowanej synagogi w Oświęcimiu – Chewra Lomdej Misznajot (hebr. Stowarzyszenie Studiujących Misznę). Wówczas znajdowały się w niej magazyny, później – hurtowania dywanów. Szymon wydawał się być strażnikiem pamięci o niej. Zatrudnił się w ówczesnych Zakładach Chemicznych w Oświęcimiu. Pewnego dnia jednak przestał przychodzić do pracy. Zamknął się w rodzinnym domu, który niszczał z każdym dniem.  Miał coraz mniejszy kontakt ze światem, rzadko przyjmował gości, żył w coraz trudniejszych warunkach, ale wciąż dbał o zapomnianą synagogę. Jego zachowanie tłumaczono traumą pozostałą po przeżyciach z czasów Zagłady. Rodzeństwo chciało ściągnąć go do siebie, do Stanów Zjednoczonych, ale Szymon odmawiał wyjazdu. Nie doczekał otwarcia swojej ulubionej synagogi. Zmarł na 3 miesiące przed ukończeniem jej remontu, 26 maja 2000 roku, ale był świadomy jej renowacji. Został pochowany w swoim mieście, na oświęcimskim kirkucie. Dziś w domu Klugerów znajduje się Café Bergson, którą wraz z odnowioną synagogą i powstałym przy niej muzeum prowadzi Centrum Żydowskie w Oświęcimiu. Powołane w 2000 roku, dba o pamięć o żydowskiej społeczności miasta, która przed wojną stanowiła ponad połowę jego populacji. Szymon Kluger był jej ostatnim przedstawicielem.

czytaj więcej
Informacje o obiekcie
Autorstwo
Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie (Warszawa; ?-?)
Rodzaj obiektu
grafika
Czas powstania/datowania
1991
Miejsce powstania
Warszawa (województwo mazowieckie)
Technika
drukarskie
Materiał/tworzywo
papier
Wymiary
wysokość: 13.9 cm, szerokość: 9.7 cm, głębokość: 0.4 cm
Słowa kluczowe
Prawa autorskie
obiekt nie jest objęty ochroną prawa autorskiego
Właściciel
Muzeum Żydowskie w Oświęcimiu
Numer identyfikacyjny
MZ-306-O