List Mojżesza Frostiga do Róży Frostig z domu Messer z 27 i 28.02.1913 r. oraz 1.03.1913 r. – rękopis, napisany na dwóch kartach gładkiego papieru, po polsku. Jest to bifolium, którego cztery strony zostały zapisane. W górnej części pierwszej strony bifolium widnieje godło firmy Österreichischer Lloyd Triest: korona i kotwica, wstęga z wpisanym napisem „VORWAERTS”, a pod wizerunkiem nazwa przedsiębiorstwa żeglugowego: „OESTERREICHISCHER LLYOD. TRIEST”. Mojżesz Frostig napisał list w drodze powrotnej z Palestyny do Lwowa.

Pełna treść listu:

„Aleksandrya 27/2. 1913. czwartek. 10 ½ przedpoł.

Moja najdroższa! Nareszcie siedzę na »Helouan«, która ma o 3ej popoł. odejść do Tryestu. Wczorajszą noc spędziłem – jak pisałem w liście poprzednim – na Amfitrite. Raniutko wstałem, bo chciałem jeszcze załatwić różne rzeczy w mieście. Przeszła godzina lub więcej[,] zanim znalazłem kawiarnię, w której mogłem herbatę dostać. Tu wszyscy bowiem już o 7ej rano piją czarną kawę. Dwie godziny straciłem następnie[,] zanim dopytałem się do sklepów, gdzie sprzedają strósie [właśc. strusie] pióra. Byłem szukaniem i bieganiem tak zdenerwowany, że – o ile mi się zdaje – tęgo przepłaciłem, mam jednak zadowolenie z tego, że wreszcie i Tobie coś ładnego kupiłem. Żeby Ci się to tylko naprawdę podobało! A przedewszystkiem, żeby mi się pióra udało »zdrowo« przywieźć do Lwowa[,] tzn. żebym ich tylko po drodze nie złamał. Jeszcze tylko Meli mam kupić żądaną lalkę we Wiedniu[,] a gotów jestem ze wszystkiemi prezentami. Tym razem, mam wrażenie, przywiozę dużo. Ale też pochłonęły te podarunki kolosalne sumy. [2s.] Na Helouan tego samego dnia o godz. 5. wiecz. Zaczynam się trochę lepiej czuć. Luksus i wygoda okrętu działają[,] a przedewszystkiem zjadłem coś nareszcie. O 7ej rano piłem czystą herbatę i to mi do 4tej popoł. Musiało wystarczyć, bo bardzo wcześnie poszedłem na okręt, z którego już zejść nie chciałem z powodu głupich formalności i trudności, robionych przez władze egipskie przy wysiadaniu. Co jednak najważniejsze: jadę do domu. Nie wiem, czy ktoś by mi uwierzył, gdybym mu opisał, jak ja się bardzo cieszę na myśl, że daleko jeszcze wprawdzie do domu[,] ale że każda chwila bliżej mnie przynosi do Ciebie. Morze niestety nie bardzo spokojne; okręt się stosunkowo mocno kołysze, choć pogoda śliczna i ciepło.

28/2. Piątek. 8 ½ rano. Jazda świetna. Tylko z pierwsze godziny kołysał okręt. Odtąd dwie bez przerwy zupełnie spokojnie. Ciepło jest, słońce świeci, pokoje mają w nocy centralne ogrzanie, doskonały wczoraj w nocy »diner«, dziś rano pyszne śniadanie, jadę do domu już – jednem słowem jestem teraz w świetnem usposobieniu. Mąci moją radość tylko to, że prawdopodobnie będę musiał cały dzień zostać w Tryeście. »Helouan« przychodzi bowiem o 4tej w niedzielę popoł.[,] a o 4.20 już odchodzi jedyne bezpośrednie połączenie Staatsbahn z Wiednia. Małe spóźnienie[,] a już nie dostanę pociągu. Nawet gdyby zresztą okręt spóźnienia nie miał, to rewizya cłowa [3s.] bardzo ostra w Tryeście zabierze dużo czasu. Na Staatsbahn jechać nie mogę, bo bym musiał płacić, muszę tedy czekać w Tryeście cały dzień, odjechać stamtąd w poniedziałek popoł., przyjechać do Wiednia we wtorek rano[,] tak że we Lwowie mógłbym dopiero być we środę rano. Może mi się jednak uda coś wykombinować, by wcześniej odjechać z Tryestu.

11 ½ przedpoł. Zdaje mi się, że wykombinowałem: odjadę z Tryestu o 6tej wieczór pospiesznym do Rosenbach. Tam przesiądnę się na osobowy, którym będę się włóczył od 10tej wieczór, przez całą noc aż do poniedziałku o godz. 3.40 popoł. To znaczy, że zamiast 13 godzin będę jechał z Tryestu do Wiednia 21 godzin. Zyskuję jednak cały dzień, bo we Wiedniu od 4tej do 7ej popoł. załatwię, co mam załatwić i wieczorem tego samego dnia będę mógł Blitzem odjechać do Lwowa, gdzie w tym wypadku będę już we wtorek rano. – Morze tu ciągle bardzo ładne. Zaczynamy teraz widzieć wybrzeże Krety. 6 ½ wiecz. Dotąd jazda ciągle dobra, choć morze w ostatnich 2 godzinach znowu niespokojne.

1. marca sobota. 8 rano. Noc miałem bardzo dobrą. Po kolacyi spacerowałem po okręcie, słuchałem w salonie niezłej muzyki jakiejś pani, obserwowałem Vanderbilta, znanego miliardera amerykańskiego, który [4s.] wraz z siostrą swoją jedzie na »Helouan«, wziąłem dobrą kąpiel i zasnąłem potem porządnie. Morze dość spokojne[,] a choć okręt się trochę kołysze, to nie czyni to na mnie żadnego wrażenia. Gorsze, że rob się coraz zimniej. Przedwczoraj było nam jeszcze gorąco, wczoraj ciepło, dziś już słońca nie ma i trochę chłodno. W Galicyi trafię prawdopodobnie na mrozy… Za kilka godzin będziemy w Brindisi.

Godz. 4. popoł. Świetnie! Do Brindisi przyjechaliśmy o godzinę wcześniej i zamiast o 6tej odjechaliśmy o pół do czwartej popołudniu. Kapitan okrętu spieszy się. Twierdzi, że ze względu na mnóstwo gości chce do Tryestu zamiast o 4tej przybyć już jutro o godz. 3ej albo nawet 2ej. Byłoby to dla mnie pyszne, bo w tym wypadku byłbym już napewno we wtorek rano we Lwowie. Jazda dobra.

2. marca niedziela 7. rano. Wczoraj gdy tylko powyższe słowa były napisane, rozpoczęła się wielka burza. Okręt piętrami wznosił się w górę i w dół; 90% podróżnych dostało chorobę morską. Ja trzymałem się bardzo dobrze. Widocznie już jestem przyzwyczajony do morza. Byłem na tyle silny, że jeszcze z kilkunastu ludźmi spokojnie mogłem zasiąść do kolacyi, którą w całości zjadłem. Ponieważ chodzić nie było można, gdyż człowiek się ciągle przewracał, położyłem się spać. Zasnąć jednak nie mogłem aż do godziny 3ej w nocy[,] t.j. do czasu aż się burza nie uspokoiła. Dziś raniutko wstałem. Słońce świeci[,] ale w porównaniu do Palestyny, Egiptu zimno; morze stosunkowo spokojne. Z powodu burzy wątpliwe jest, czy wczorajszy plan wcześniejszego przyjazdu do Tryestu będzie wykonany. Tak czy owak pojutrze całuję Ciebie i Melę już we Lwowie. Cały Twój Munio”. | Transkrypcja listu i oprac. Monika Harchut

czytaj więcej
Informacje o obiekcie
Autorstwo
Frostig, Mojżesz (1885-1928)
Rodzaj obiektu
korespondencja
Czas powstania/datowania
1913-02-27
Miejsce powstania
Aleksandria (Egipt)
Technika
pismo odręczne
drukarskie
Materiał/tworzywo
papier
Wymiary
wysokość: 17.9 cm, szerokość: 12.3 cm,
Języki
polski
Słowa kluczowe
Prawa autorskie
obiekt nie jest objęty ochroną prawa autorskiego
Właściciel
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN
Numer identyfikacyjny
MPOLIN-A98.2.20