List do Tadeusza Perla

List od Pesy Frydlender, ostatni przed wybuchem wojny. Na temat nadawczyni zob. notę wstępną do listu MPOLIN-A50.1.4.

Pełna treść (pisownia zmodernizowana, interpunkcja – częściowo):

Warszawa, dn. 25 sierpnia 1939

Mój kochany Tad!

A więc kukałeś i wykrakałeś. Dzisiaj przeżywamy dzień ciężki. Moc ludzi poszło do wojska. Nastrój nerwowy, a jednak spokojna Warszawa na zewnątrz. [słowo nieczyt.] opanowana, ale cukru już dzisiaj dostać nie można, konie i taksówki rekwirowano na mieście. Wszystko odbywa się bez histerii, jakby ze zrozumieniem powagi chwili. Przyznam się, że trochę się denerwuję. To strach przed Monachium pod jakąkolwiek postacią. Ale nie nie [jak wynika z dalszego ciągu – drugie „nie” najpewniej omyłkowe] wierzę, by Polska pozwoliła na paktowanie w tymże stylu. Nie śmiej się ze mnie. Ale wierzę mocno, iż Polska ceni niepodległość ponad wszystko. Zła jestem, że dotychczas nie odrobiłam przeszkolenia sanitarnego. Nie chciałabym w razie wojny być bezużyteczną, gdy moi koledzy płacić będą krwią i życiem. Jutro muszę się tą sprawą zainteresować. – – –

Psiakrew, niespodziewani goście przeszkodzili mi w pisaniu, i na razie już godz. 11. Pestce oczy kleją się do snu. A jest mi niezmiernie podle na duszy.

Wyobraź sobie duży pokój, tapczan, przyciemnione światło i mnie przy zielonym biurku, na którym papierosy, zapałki, akta, kodeks pracy z moimi nieśmiertelnym orzechem kokosowym. Wtulona w fotel i przeraźliwa pustka w sercu, głowie i – –

A szkoda, ze rezygnujesz z przyjazdu. Zaczynam przypuszczać, że się więcej nie zobaczymy, że to może ostatni list, który może Cię nie złapać. I, Tad., nie żal Ci Twoich przyjaciół, gdy rozkoszujesz się „spacerkiem, w ciepły wieczór sierpniowy na[d] Sekwaną – – .” I czy to możliwe, że pewnego pięknego dnia pewien mój przyjaciel zginie na wojnie…

Nie, buntujemy się chwilami, a potem odrętwienie mnie ogarnie. Dobrze, że przynajmniej papierosy są, chyba ze 20 papierosów wypaliłam.

Bądź zdrów Tadziku, nie potrafię nic więcej napisać! Czasami jakieś myśli wylatują z otępiałej mózgownicy. Sowiety – Ribbentrop. A jeśli Sowiety paktują z Hitlerem – to gdzie jest punkt zaczepny. Wiara w jakiekolwiek prawdy upada.

Trzymaj się ciepło, może przed wysyłką listu na trzeźwo napiszę kilka słów, całuję Cię Pestka

Zamiast 100 zł p. Landau otrzymał 20 zł.

Mam nadzieję, że znów Pestka będzie korzystała ze Twoich zdobyczy głodzenia się – – –

[„]Dziennik Wieczorny[”] – ostatni komunikat – mobilizacja całego świata. Widmo wojny – ––

Jutro przekazuję Twoją pożyczkę na FON [Fundusz Obrony Narodowej].

26 VIII

Nadal nieprzytomna i znużona. Spieszę na sprawę do Sądu. Sprawę mam w dn…

To wszystko, co się nazywa naszą pracą zawodową, obchodzi mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg.

Dobrze, że się upały tropikalne skończyły.

Napisz

Pestka

[u dołu ukośnie niebieską kredką, innym charakterem pisma, ówczesny adres rodziców Tadeusza Perla:] Chłodna 15 m. 12 | Perl | Leon


transkr. Ewa Małkowska-Bieniek, oprac. Przemysław Kaniecki

czytaj więcej
Informacje o obiekcie
Autorstwo
Kern, Paulina (1909-1980)
Rodzaj obiektu
korespondencja
Czas powstania/datowania
1939-08-25
Miejsce powstania
Warszawa (województwo mazowieckie)
Technika
pismo odręczne
Materiał/tworzywo
papier
Wymiary
wysokość: 19.3 cm, szerokość: 36.2 cm,
Języki
polski
Słowa kluczowe
Prawa autorskie
obiekt nie jest objęty ochroną prawa autorskiego
Właściciel
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN
Numer identyfikacyjny
MPOLIN-A50.1.76
Lokalizacja
obiekt nie znajduje się na ekspozycji w muzeum