List do Tadeusza Perla

List do syna od ojca – redaktora naczelnego „Głosu Gospodarczego”, na papierze firmowym pisma. U góry czarny nadruk:

„GŁOS GOSPODARCZY” | ORGAN | FEDERACJI ZRZESZEŃ PRZEDSTAWICIELI HANDLOWYCH i KOMISANTÓW R.P. || REDAKCJA i ADMINISTRACJA: | WARSZAWA, KRÓLEWSKA 16. | Telefony: 522-26, 452 -55. | Konto czekowe P. K. O. 19.218.

Treść (interpunkcja i pisownia zmodernizowane):

13/I 1939 r.

Mój Drogi! Dziwi Cię zapewne, że dwukrotnie odpisuję na Twoją kartę. Ale sprawa jest pilna i ważna. Zamiar Twój starania się o paszport studencki jest niefortunny. Waga takiego paszportu jest wielokrotnie niższa, aniżeli te[go], jaki posiadasz obecnie, tj. dziennikarski[ego]. Taki paszport posiada walor specjalny zarówno wobec administracji francuskiej, jak i naszej (vide Urząd Celny w Gdyni). Daje on zupełnie inną swobodę ruchów pod każdym względem, a nie przeszkadza bynajmniej studiować. Twój szwagierek [tj. Stanisław Wohl], gdy dowiedział się o Twej koncepcji, zaczął rwać swe skąpe włosy z głowy i wymyślać pod Twoim adresem mało pochlebne określenia. Należy więc złożyć podanie o przedłużenie dotychczasowego paszportu, dołączając zaświadczenia Głosu Gosp. I N.P. [„Naszego Przeglądu”], które Ci w poniedziałek prześlę. O wysłaniu przez Konsulat podania do Warszawy należy mię zawiadomić, abym mógł sprawy dopilnować i wystarać się o zezwo[lenie] na wpłacenie tutaj przez M.S.Z. opłaty na rok Konsulatu. Nie pamiętam zł 40,- czy 80 za pół roku. Co dotyczy zezwoleń dewizowych, to odpowiednie wnioski będą złożone. Panna F[rydlender], której dzisiaj nie mogłem już złapać, oczywiście zrobi odpowiednie demarche [fr. 'kroki'] w sprawie [słowo nieczytelne] z honorarium. Dziś był Twój artykuł w N.P. – Montagu i Schacht [tj. o baronie Montagu Normanie, prezesie the Bank of England, i Hjalmarze Schachcie, prezesie Reichsbanku – pt. „Montagu Norman w Berlinie”] – dobry. Mówił mi Schwalbe [tj. Natan Schwalbe, redaktor „Naszego Przeglądu”], że posiada jeszcze artykuł o funcie, który chciałby zamieścić, tylko nie wie, kiedy złapie dla niego miejsce z uwagi na sprawozdania sejmowe, które stale musi dawać. Co dotyczy Gł. Gosp., to oczywiście sytuacja materialna nie jest pewna. Numer grudniowy dał nam zł 6000 , ale kosztował około 3. Sam druk i papier przeszło zł 2000 – starczyło więc tylko na popłacenie długów. Mamy jednak różne koncepcje dochodowe – chcemy od czasu do czasu wydawać numery specjalne – i szukamy do tego odpowiedniego organizatora i akwizytora. Nie liczymy oczywiście na to, aby Gł. G. mógł stać się przedsięwzięciem dochodowym, z którego i współpracownicy, i Zrzeszenie mogło mieć stałe korzyści materialne, ale sądzę, że damy sobie radę i będziemy egzystować. – Jeżeli chodzi o sprawę żydowską u nas, to zdaje się, że jest pewne odprężenie, oczywiście nie co do treści, lecz co do formy. I to dobre. Poinformowani twierdzą, że czynniki rządowe nie mają ochoty obecnie sprawy tej rozdmuchiwać. Ano zobaczymy. Tymczasem czekam na wiadomości i całuję Leon


transkr. Ewa Małkowska-Bieniek, oprac. Przemysław Kaniecki

czytaj więcej
Informacje o obiekcie
Autorstwo
Perl, Leon (1880-1943?)
Rodzaj obiektu
korespondencja
Czas powstania/datowania
1939-01-13
Miejsce powstania
Warszawa (województwo mazowieckie)
Technika
pismo odręczne
drukarskie
Materiał/tworzywo
papier
Wymiary
wysokość: 19.8 cm, szerokość: 22.2 cm,
Języki
polski
Słowa kluczowe
Prawa autorskie
obiekt nie jest objęty ochroną prawa autorskiego
Właściciel
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN
Numer identyfikacyjny
MPOLIN-A50.1.35
Lokalizacja
obiekt nie znajduje się na ekspozycji w muzeum