Gmina żydowska w Lesznie wydała na przestrzeni wieków wielu znamienitych ludzi, cieszących się uznaniem rabinów, naukowców, artystów i polityków. Dokonania Cwiego Hirscha Kalischera – prekursora syjonizmu, Alberta Molla – psychiatry i ucznia Zygmunta Freuda, Ludwiga Kalischa – literata i przyjaciela Jacques’a Offenbacha, Saula Isaaca Kaempfa – orientalisty i znawcy średniowiecznej poezji arabskiej, Jacoba Gottsteina – profesora laryngologii, czy Raphaela Koscha – polityka i współtwórcy niemieckiej konstytucji, znalazły należne im miejsce w literaturze przedmiotu. Ale wśród tysięcy tych, którzy w Lesznie się urodzili, tylko jedna osoba zyskała nieprzemijającą, światową sławę – rabin Leo Baeck.
Leo Beck urodził się w Lesznie 23 maja 1873 r. w rodzinie miejscowego rabina Samuela i Ewy z domu Placzek. Po ukończeniu leszczyńskiego gimnazjum studiował w żydowskich seminariach teologicznych we Wrocławiu i w Berlinie oraz na tamtejszych uniwersytetach. Pełnił funkcję rabina w Opolu, Düsseldorfie i Berlinie. W 1922 r. mianowano go przewodniczącym Związku Rabinów w Niemczech. Po dojściu nazistów do władzy został wybrany na prezydenta Przedstawicielstwa Żydów w Niemczech. Po zakończeniu wojny osiadł w Londynie, gdzie zmarł 2 listopada 1956 r. Był jednym z najwybitniejszych filozofów, teologów i myślicieli żydowskich XX w.
Wśród kilku związanych z nim pamiątek, przechowywanych w zbiorach Muzeum Okręgowego w Lesznie, jest list do superintendenta Martina Rutza (1904–1970) z Mainz. Pismo datowane 3 listopada 1954 r. stanowi odpowiedź i podziękowanie za list, okazaną życzliwość i zeszyty „Posener Stimmen” przesłane mu przez pastora. Baeck podkreślił m.in. potrzebę podtrzymywania związków pomiędzy ludźmi noszącymi w sobie obraz starej ojczyzny. Pod tekstem znajduje się odręczny podpis Leo Baecka i krótka notatka, w której wspomina swoją ostatnią wizytę w Lesznie: „Ja sam byłem po raz ostatni w Lesznie w 1938 r. Rozpoznałem niewiele osób spotkanych na ulicach, ale obrazy, które znałem z dzieciństwa, przemawiały do mnie”.
List stanowił własność pastora Martina Rutza do jego śmierci. W 1994 r. został przekazany do zbiorów Działu Judaistycznego przez córkę superintendenta, Renate Sternel z Hamburga.
Dariusz Czwojdrak