Teresa Pohl-Radowicz zapamiętała drewnianą synagogę w Kórniku w wiosennym pejzażu. Budynek synagogi z wysokim, mansardowym dachem i kolumnowym portykiem został odtworzony z pamięci i zdjęć przez autorkę. Wkrótce po wkroczeniu wojsk niemieckich do Kórnika synagoga została rozebrana, a deski i belki zostały wykorzystane jako opał. Latem 1940 roku po synagodze nie było już śladu: Synagoga – Kórnik – spacer w czasie (kornik.info), dostęp 15 III 2023
Do obrazu dołączone zostały fragmenty wspomnień ojca autorki Jana Pohla „Ostatni Żydzi w Kórniku” z opisem synagogi (rękopis, 5 stron, tekst przepisany przez Teresę Pohl-Radowicz). Ze wspomnień siostry autorki Jolanty Kępy (z domu Pohl) dowiadujemy się więcej o Placu Wjazdowym na którym stała kórnicka synagoga: „Na placu bóżnicy były jeszcze dwa domy. Jeden równoległy do ul. Szkolnej, a drugi do Rynku. Ten pierwszy był w nawet niezłym stanie, ale drugi był tak stary, że ledwo się trzymał. W tym pierwszym mieszkała pewna Żydówka. Nazwiska nie pamiętam, być może nazywała się Jüttnerowa, bo tych Jüttnerów było bardzo dużo. Wydaje mi się, że tutaj mieszkały albo dwie rodziny, albo jedna wielopokoleniowa, bardzo, bardzo liczna. Od najmłodszych dzieci do staruszków. Ta kobieta, dość młoda, miała dwie córeczki: Stefcię i Celuszę, tak wołała na nie. Biedniutkie to było”.
; Teresa Pohl-Radowicz zapamiętała drewnianą synagogę w Kórniku w wiosennym pejzażu. Budynek synagogi z wysokim, mansardowym dachem i kolumnowym portykiem został odtworzony z pamięci i zdjęć przez autorkę. Wkrótce po wkroczeniu wojsk niemieckich do Kórnika synagoga została rozebrana, a deski i belki zostały wykorzystane jako opał. Latem 1940 roku po synagodze nie było już śladu: Synagoga – Kórnik – spacer w czasie (kornik.info), dostęp 15 III 2023
Do obrazu dołączone zostały fragmenty wspomnień ojca autorki Jana Pohla „Ostatni Żydzi w Kórniku” z opisem synagogi (rękopis, 5 stron, tekst przepisany przez Teresę Pohl-Radowicz). Ze wspomnień siostry autorki Jolanty Kępy (z domu Pohl) dowiadujemy się więcej o Placu Wjazdowym na którym stała kórnicka synagoga: „Na placu bóżnicy były jeszcze dwa domy. Jeden równoległy do ul. Szkolnej, a drugi do Rynku. Ten pierwszy był w nawet niezłym stanie, ale drugi był tak stary, że ledwo się trzymał. W tym pierwszym mieszkała pewna Żydówka. Nazwiska nie pamiętam, być może nazywała się Jüttnerowa, bo tych Jüttnerów było bardzo dużo. Wydaje mi się, że tutaj mieszkały albo dwie rodziny, albo jedna wielopokoleniowa, bardzo, bardzo liczna. Od najmłodszych dzieci do staruszków. Ta kobieta, dość młoda, miała dwie córeczki: Stefcię i Celuszę, tak wołała na nie. Biedniutkie to było”.