Szofar ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Tarnowie ma lekko spłaszczony kształt, o owalnym przekroju, przypominający literę „L”. Wykonany został – zgodnie z tradycją – z pochwy rogowej rogu baraniego. Formowany na gorąco, przy krawędzi czary głosowej przyozdobiony został grawerowanym drobnym ornamentem roślinnym. Na drugim końcu, przy ustniku (w formie podwójnego pierścienia) wprowadzono grawerowaną dekorację geometryczną złożoną z trójkątów i kresek. Na zewnętrznej krawędzi instrumentu znajduje się rzeźbione uszko i pełnoplastyczna figurka leżącego baranka, który upamiętnia opisaną w Biblii ofiarę Abrahama (hebr. akeda, „spętanie [ofiary przed złożeniem]”). Z czasem kość barania przybrała naturalny żółtawo-brązowy kolor. Róg ma niewielkie wyszczerbienia ustnika i krawędzi czary głosowej, drobne rysy, spękania, nieznaczne przebarwienia i zabrudzenia świadczące o tym, że był często używany.
Według biblijnej opowieści Abraham, na polecenie Boga, miał złożyć w ofierze swojego syna Izaaka. W ostatnim momencie Bóg jednak odwołał swój zamiar i ostatecznie na ołtarzu ofiarnym złożono baranka. Gotowość do poświęcenia własnego syna Bogu uważana jest za najwyższy przejaw wiary i posłuszeństwa względem Stwórcy. Zgodnie z tradycją na pamiątkę tego wydarzenia wykonuje się szofar, którego głos upamiętnia złożenie w ofierze baranka. Ten dęty instrument muzyczny jest ściśle związany z żydowską obrzędowością religijną. W starożytności jego dźwięk oznajmiał ważne wydarzenia, zbliżające się niebezpieczeństwo lub zakończenie wojny. Jego głos, wygrywany w trzech sekwencjach, obwieszczał także ceremonie odprawiane w Świątyni Jerozolimskiej i rozpoczęcie roku jubileuszowego, a obecnie nadejście Rosz ha-Szana (Nowy Rok) i rozpoczęcie Jamim Noraim (Straszne Dni, tj. dziesięć dni postu po Rosz ha-Szana) oraz zakończenie pokuty w Jom Kipur (Dzień Pojednania). Początek Nowego Roku dawniej w języku polskim zwany był Trąbami lub Świętem Trąbek.
Szofar został przejęty do Muzeum Ziemi Tarnowskiej w 1945 r., bezpośrednio z pałacu Sanguszków w Gumniskach. Jego pierwotne pochodzenie nie jest znane.
Barbara Bułdys