Życiorys Krystyny Gabrieli Kozłowskiej z domu Frendzel z 28.04.1962 r. – maszynopis, napisany jednostronnie na gładkiej karcie papieru, po polsku, podpisany własnoręcznie.
Pełna treść życiorysu:
„Krystyna Kozłowska
Łódź, Piotrkowska 205
Życiorys
Urodziłam się dnia 2 lutego 1916 roku w Petersburgu z ojca Zdzisława i matki Jadwigi z Fajansów małżonków Frendzel. Ukończyłam gimnazjum Haliny Gepnerówny w Warszawie w roku 1933, studia wyższe w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie w roku w 1936, dyplom uzyskałam w roku 1938. Do wybuchu wojny pracowałam jako tłumaczka w prywatnej firmie handlowej w Warszawie, podczas wojny zostałam wywieziona na roboty przymusowe do Berlina. Po wojnie wyszłam za mąż za Edwarda Kozłowskiego. W roku 1951 podjęłam pracę w Miejskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łodzi, a w roku 1952 w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi. W r. 1952 rozpoczęłam tamże pracę w bibliotece, w roku 1958 zostałam mianowana kierownikiem biblioteki i na tym stanowisku pracuję obecnie.
K. Kozłowska [podpis własnoręczny]
Łódź, dnia 28.4.1962”
Życiorys jest krótki, lakoniczny, być może napisany dla celów zawodowych, dlatego nie wybrzmiały w nim istotne fakty z życia autorki. Krystyna Kozłowska z domu Frendzel pochodziła z rodziny żydowskiej. Jej matka, Jadwiga Fajans, i Helena Fajans – matka Romana Kramsztyka – miały wspólnego przodka (trzy generacje wcześniej), Izraela Fajansa. W czasie okupacji niemieckiej Krystyna posługiwała się rodowym nazwiskiem Frendzel, nieniepokojona przez Niemców, którzy uznawali ją za Polkę; nie miała „aryjskich” papierów. W czasie wojny pracowała w Metallhüttenwerke Żerań (pol. Metalowe Zakłady Hutnicze Żerań). Zakłady te należały przed wojną do Abrahama Gepnera i jego zięcia Lucjana Borowika, jednak zostały skonfiskowane przez okupanta jako mienie żydowskie. Potem, najprawdopodobniej po powstaniu warszawskim, Krystyna Frendzel trafiła do III Rzeszy. Nieznana jest dokładna data jej wywózki, natomiast z zachowanej karty pracy (niem. Arbeitskarte) wiadomo, że już 13.10.1944 r. przebywała w Berlinie i pracowała przymusowo w Berliner Verkehrs-Betriebe (BVG), czyli Berlińskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym. Tam przeżyła wojnę jako Polka.
oprac. Monika Harchut