Perła Kacman urodziła się w 1948 roku w Dzierżoniowie, gdzie rodzice (ojciec Abram Kacman, matka Hanna) trafili z ewakuacji z ZSRR (osiedlili się w Bielawie). Matka Perły pochodziła z zamożnej chasydzkiej rodziny zamieszkałej w miejscowości Zarudnia k. Chełma. Ojciec, pochodzący z biedniejszego środowiska kształcił się na rabina. Przed wojną rodzice należeli do Komunistycznej Partii Polski – zrywają ze sowimi rodzinami i uciekają do Warszawy. Matka Perły odbywała czteroletnią karę więzienia w twierdzy Lublin za zaangażowanie w działalność ruchu komunistycznego. W 1939 roku rodzice przekraczają Bug i uciekają na Ukrainę, gdzie zostają zatrudnieni w kołchozie. Niebawem, ojciec zostaje powołany do trudarmii i wysłany na Ural do fabryki lotniczej w Kujbyszewie. Matka ucieka dalej, do Kazachstanu. Rodzice Perły odnajduję się poprzez delegaturę Czerwonego Krzyża w Moskwie. Po powrocie do Polski ojciec, na krótki okres, wstępuje do PZPR. Otrzymuje od Jakuba Bermana propozycję pracy w UB – po jej odrzuceniu zostaje uwieziony. Z więzienia zostaje zwolniony dzięki łapówce, fortepianowi, który udaje się uzyskać z porzuconego mienia poniemieckiego. W Bielawie rodzina Kacman zostaje dokwaterowana do mieszkania Niemki, z którą matka rozmówczyni nawiązała bliską relację – obie czuły się obco. Na Dolnym Śląsku ojciec należy do Związku Trykociarzy i zaangażowany jest w zakładanie spółdzielni dziewiarskich.
W 1950 roku rodzina Kacman przenosi się do Warszawy, ojciec Perły otrzymuje posadę z Zakładzie Lamp Elektrodowych. W 1964 roku przechodzi na emeryturę. Perła Kacman uczęszcza do liceum im. Stefana Batorego, a następnie podejmuje studia na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Utrzymuje więzi ze środowiskiem „komandosów”, uczęszcza na spotkania i wykłady organizowane przez Adama Michnika. W 1968 roku jest na trzecim roku studiów, uczestniczy w wiecu 8 marca (ma przy sobie jeden z egzemplarzy rezolucji, która ma być odczytana na wiecu). Wraz z rozwiązaniem roku, zostaje relegowana z uczelni. W maju 1968 roku – kiedy rozchodzą się pogłoski o prewencyjnych aresztowaniach - wyjeżdża do Mikołajek. Dzięki wstawiennictwu profesora Pniewskiego zostaje przywrócona w prawach studenta. Perła Kacman pozostaje w Polsce, mimo sugestii rodziców o możliwości emigracji: „Ja nie byłam specjalnie czuła na antysemityzm, bo ja byłam do niego przyzwyczajona. Ja się z nim spotykałam od dziecka”. Studencki Marzec nazywa „pierwszą Solidarnością”, charakteryzuje, jako doświadczenie, które wzmocniło więzi z Polską, a także zwróciło uwagę części polskiej inteligencji na relacje polsko-żydowskie. „Cały Marzec, to była dla mnie nieprzyzwoitość walcząca z przyzwoitością (…) Moim zdaniem jest sprawą drugorzędną, kto jest ofiarą tej nieprzyzwoitości” – podkreśla. Perła Kacman jest profesorem fizyki, pracuje w Polskiej Akademii Nauk.