List Karola Alliny do Bogusława Alliny z 7.01.1946 roku, napisany w Kairze (Egipt) – maszynopis, sporządzony na karcie czystego papieru jednostronnie, po polsku; zawiera odręczne poprawki czarnym tuszem. Podpis pod listem został sporządzony odręcznie. Zachowała się koperta od listu, na awersie której znajduje się znaczek pocztowy, cztery stemple pocztowe (trzy z nich zachowały się tylko częściowo), adres Bogusława Alliny oraz znak poczty lotniczej. Na rewersie koperty znajdują się dane adresowe Karola Alliny oraz stempel pocztowy. W prawym górnym rogu koperty widoczne są dwa ubytki. Karol Allina w czasie II wojny światowej dotarł do północnej Afryki i Palestyny, gdzie służył w polskim wojsku prawie do końca wojny. Pod koniec wojny został zdemobilizowany i przeszedł do cywila. Mieszkał w Kairze.
Pełna treść listu z poprawionymi literówkami:
Cairo, dn. 7 stycznia 1946
Mój kochany Bracie,
Nareszcie otrzymałem Twój pierwszy list z dn. 24 września ub. roku – w odpowiedzi, jak piszesz, na moją depeszę – również z września. Kochany mój Bogusławie, wiesz sam – co przeżywałem, czytając opis Waszych okropnych przeżyć podczas piekła hitlerowskiego, powstania Warszawy, opis śmierci ukochanej Mamusi, która nie doczekała się wyzwolenia z pod jarzma bandy hitlerowców – i ja… nie doczekałem się, bym ją mógł jeszcze raz przed śmiercią uściskać. A tak gorąco tego pragnąłem, bo […] kochana Mamusia zapewne tego sobie życzyła…
Piszesz mi, że ten koszmar obozów po kapitulacji, to zapędzenie Was do przymusowej pracy – macie poza sobą – to jest pocieszenie, że Opatrzność zaoszczędziła Was. Trzeba patrzeć obecnie w przyszłość – lizać rany, budować i odbudowywać sobie szczęśliwszy byt JUTRA. Wiem, że początek jest ciężki, że zaczynamy od początku, lecz wierzę w to, że w zgodnej współpracy wszystkich narodów miłujących pokój i ludzkość i przy wspólnym popieraniu siebie wzajemnym osiągniemy ten cel. Za cierpienia musi przyjść zapłata. Są narody, których fabryki i pola nie zostały dotknięte ręką szatańskich oprawców hitlerowskich. Te narody muszą przyjść z jak najprędszą pomocą. I przyjdą – czy to będzie USA, czy Afryka, czy inne bogate w surowce kraje – muszą nam dostarczyć maszyn, żywności i niezbędnych surowców – i dostarczą.
W niedługim czasie rozstrzygną się moje koleje: czy wrócę do kraju, czy też, z chwilą przyjazdu Ministra, będę zatrzymany dla pracy tu na miejscu, ze względu na moją znajomość terenów i stosunków gospodarczych. W każdym razie chcę być razem z Gretą i chłopcami: nie widziałem ich 6 lat… Nie mam dotychczas od nich wiadomości. Nie wiem dokładnie nawet gdzie są. Chcę jak najprędzej Was uściskać. Chciałbym tu na tym terenie, gdzie mnie los rzucił – przygotować w miarę mojich sił – co się da z korzyścią dla naszego kraju i nas wszystkich. Wysłałem Wam paczki – skromne ze słodyczami. Czyście otrzymali[?] Wysłałbym również odzieżowe, lecz jest to [na razie] technicznie trudne. Czyście otrzymali? Co potrzebujecie? Napisz mnie zaraz.
Piszę jednocześnie do Stefci. Przypuszczam, że wystarczy Wyższy Instytut Muzyczny, Katowice. Jako profesor – była wszak dostatecznie znana, gdyż nie wiem[,] gdzie mieszka. Wydaje mi się, że odczuwa Instytut, jak zresztą wszędzie u nas, brak książek naukowych i nut. Wiem, że Francja zajęła się zbiórką książek dla Polski. Chciałbym, między innymi sprawami, zająć się i sprawa zbiórek książek (naukowych, dzieł sztuki, historji, podręczników uniwersyteckich i muzycznych). Oczekuję instrukcyj. Tyle do zrobienie, tyle do roboty!!!
Wiem, że chłopcy i Greta – są w bardzo ciężkim położeniu. Dlatego proszę Cię – napisz mi, czy już nawiązałeś z nią kontakt. Tak bardzo ona tęskni za mną, a ja za nimi.
Piszę tak chaotycznie – nie dziw się – tyle po tych długich latach mamy do opowiedzenia sobie i piszę… a wszystko to wydaje się, że to nie to, co chciałbym Wam powiedzieć i jak chciałbym Was uściskać.
Mam i ja za sobą dużo przeżyć. Walczyłem w pustyni Libijskiej, byłem później po zwolnieniu mnie, jako inwalidy, w Angielskim Lotnictwie Cywilnym – w Erytreji, w Sudanie, a w końcu tu[,] w Egipcie. Teraz – czekam na nowe instrukcje co do powrotu, lub służby na miejscu.
Całuję Ciebie, Halcię i Rysia i ściskam Cię mocno
Twój
Karol
Dane z koperty:
[Adresat:]
Mr. Bogusław Allina
An den Brunnen 36
Wrocław – Karlowice
POLAND. POLOGNE
[Nadawca:]
K. Allina
c/o Alonzo
13, Sh. El Nemr
Cairo
MH