List Barbary Klimkowskiej do Marii Łotysz (Maryli Łotyszówny) z 24.02.1942 r. – rękopis, napisany czarnym atramentem (niewielki fragment został zapisany ołówkiem: „mojej zawsze Mary od naprawdę wiernej i kochającej Baśki”) na kartce papieru w linię, dwustronnie, po polsku. Zawiera nieliczne skreślenia. List powstał w Równem. Autorka opisała pracę w charakterze tłumaczki dla niemieckiej policji. Jest to ostatni list Klimkowskiej do Łotysz – prawdopodobnie niedługo po jego wysłaniu autorka wraz z siostrą Jolantą i matką.
Pełna treść listu:
"Równe, 24.2.42.
Moja najdroższa Mary!
Przed chwileczką dostałam Twój pierwszy list! Za dziesięć minut muszę iść do biura. Piszę jednak zaraz, bo dzisiaj jeden z panów, którzy mieszkają w tym domu gdzie ja, jedzie na urlop do Niemiec. Marychno, Twój list taki smutny, ale nie martw się, bo [na pewno] się zobaczymy i wszystko będzie dobrze. Myślę, że może mi się uda na wiosnę pojechać do Warszawy, do mojego Ojca. Jechałabym wówczas przez Lublin i zobaczyłybyśmy się. Kochanie, uszy do góry!
Hasło Emil!
Widzisz, u mnie też niezbyt wesoło: p. Jana nie ma, Mamusia była chora na woreczek żółciowy. Skomunikowałam się z Ojcem w Warszawie, który chce nam trochę pomóc. Ja pracuję już 3 miesiące w niemieckiej policji dla województwa rówieńskiego, jako tłumacz. Piszę na maszynie, piszę przesłuchania, gadam cały dzień po niemiecku, ukraińsku i rosyjsku. U mnie w biurze jest 17 starszych panów z brzuszkami i ja jedna niewiasta. Traktują mnie jak udzielną księżnę. Praca jest wyczerpująca, wymagająca ciągłego skupienia i napięcia nerwów, obfituje czasem w mocno drastyczne szczegóły, ukazuje całą nędzę i wykoszlawienie życia. Jest jednocześnie jednak szalenie interesująca i może dać dużo zadowolenia. Mam nerwy jak postronki. Tyle mam Ci do opowiedzenia i da Bóg, że się to prędko stanie. Przesyłam Ci moją podobiznę. Nie jest nadzwyczajna, ale postaram się przesłać wkrótce lepszą. Moja Dziewczynko kochana, napiszę Ci w tych dniach dużo, dużo, a tymczasem pozostań mi zdrowa, jak również i wszyscy Twoi.
Masa całusów mojej zawsze Mary
Od naprawdę wiernej i kochającej Baśki [2s.]
Odpowiedź dla Basi pisz Marylko na adres:
Frau Alina Worm
Potsdam
am Neuen Markt 10
Serdecznie pozdrawiam Ciebie i Twoich
M. Klujewa"
oprac. Monika Harchut