List do Marii Łotysz

Jest częścią kolekcji

List Ireny Kapinos i Wisi Kwaśnińskiej do Marii Łotysz (Maryli Łotyszówny) z 15.07.1942 r. – rękopis, napisany niebieskim atramentem na dwóch kartach (bifolium) gładkiego, niebieskiego papieru (cztery zapisane strony), po polsku. Zawiera nieliczne skreślenia. List powstał w Równem, autorki informują w nim Łotysz o śmierci Barbary Klimkowskiej, jej siostry Jolanty i matki. Wszystkie zginęły w Zagładzie w Równem.

Pełna treść listu:

Równe dn. 15 VII 1942 r.

Kochana Marylko.

Nie dziw się[,] że piszemy w ten sposób do Ciebie, ale z opowiadań Baśki znamy Cię [od dawna], chociaż Ty o tym nic nie wiesz. Nie chcemy[,] aby list ten był tylko oficjalnym zawiadomieniem Ciebie o strasznym wypadku. Jesteśmy przecież bliższe sobie niż nam się zdaje – chociażby dlatego[,] że łączy nas wspólna przyjaźń do Baśki. Marylko[,] czytając te początkowe słowa[,] właściwie nie wiesz[,] kto do Ciebie pisze. Wobec tego poznaj nas. Już trochę o nas wiesz[,] to znaczy tylko tyle[,] że byłyśmy równieńskiemi przyjaciółkami Baśki. Ale do rzeczy. Jesteśmy Wisia i Irka ([na pewno] w Twoim wieku)[.] Kiedyś może więcej o nas się dowiesz. Już dawno chciałyśmy Cię zawiadomić o tym wypadku, ale brak Twego adresu[,] a później czasu[,] przeszkadzał nam. Chodziłyśmy do osób[,] u których Basia z matką i Jolą mieszkały, aby dowiedzieć się o Twój adres. [2s.] Niestety Pani ta nie pamiętała go. Wiedziałyśmy jednak, że Basia do Ciebie napisała, więc czekałyśmy cierpliwie na Twoją odpowiedź. Kiedyśmy się już doczekały[,] przeszkadzał nam brak czasu (kurs maturalny). Nareszcie dzisiaj[,] wykorzystując wolną chwilę[,] piszemy do Ciebie. Przystępujemy do tego[,] co stało się przyczyną pisania do Ciebie. Już pewnie na początku zdziwiło Cię, że to nie jest list od Basi, tylko od jakichś 2 koleżanek, ale Basi, Joli i ich Matki już [nie ma]. Mogłybyśmy Ci o tym móc napisać. Stało się to tak nagle. Początkowo byłyśmy dobrej myśli, miałyśmy nawet od Niej wiadomość. Jak mogłyśmy, tak starałyśmy się Jej pomóc, chociaż mówiono, że to bardzo niebezpieczne. Została też wysłana wiadomość od Basi Ojca do Warszawy. Wszystkie starania poszły na marne. Trwało to 10 dni. A potem nagle przyszedł koniec… Przeżyłyśmy wiele, zresztą, to zupełnie zrozumiałe. Ty też z pewnością nie będziesz mogła przyjść do siebie po stracie takiej przyjaciółki. My wiemy, że Basia naprawdę Cię kochała i [3s.] zawsze myślał[a] o „swojej Marylce”. Kilka dni przed wypadkiem rozmawiałyśmy z nią o Tobie[.] Kochana Marylko[,] teraz nic więcej nie możemy Ci napisać jak tylko to[,] że Basi[,] Joli i ich Matki już nie ma. W następnym liście będziemy mogły udzielić [Ci] więcej szczegółów. Teraz i tak za dużo jak na pierwszy raz. Jeśli zechcesz[,] to bardzo chętnie mogłybyśmy z Tobą korespondować. To zależy oczywiście tylko od Ciebie. Bądź jednak tak dobrą i daj nam znać[,] żeś ten list otrzymała, bo będziemy miały zawsze na sumieniu to, żeśmy nie zawiadomiły Ciebie o tym wypadku. Wybacz[,] że list ten jest b. chaotyczny, ale mamy teraz nawał pracy w związku z egzaminami w jęz. ukraińskim. To nam zabiera moc czasu. List Twój do Basi wysyłamy z powrotem. Wybacz[,] żeśmy go czytały, ale w tym wypadku jest to dopuszczalne. Łączymy wyrazy współczucia. Wiemy[,] że Twój ból będzie ogromny[,] ale rozumiemy Cię doskonale, my jeszcze do dzisiaj nie możemy oswoić się z tą [4s.] straszną myślą[,] że Jej już nie ma. Bądź tak łaskawą i odpisz nam jednak na ten list. Może się kiedyś poznamy bliżej[.] Całujemy Cię.

Wisia, Irka." 

oprac. Monika Harchut

czytaj więcej
Informacje o obiekcie
Autorstwo
Kapinos, Irena (19..-19..)
Kwaśnińska, Wisia (19..-19..)
Rodzaj obiektu
korespondencja
Czas powstania/datowania
1942-07-15
Miejsce powstania
Równe (Ukraina)
Technika
pismo odręczne
Materiał/tworzywo
papier
Wymiary
wysokość: 19.1 cm, szerokość: 30 cm,
Języki
polski
Słowa kluczowe
Prawa autorskie
obiekt nie jest objęty ochroną prawa autorskiego
Właściciel
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN
Numer identyfikacyjny
MPOLIN-A63.1.19
Lokalizacja
obiekt nie znajduje się na ekspozycji w muzeum