Piotr Topiński wnuk Hannah Rottenberg funkcjonującej po wojnie jako Anna Lanota.
Jak zaznacza, o swoim żydostwie wiedział od zawsze, jednak dopiero konfrontacja ze szkolną społecznością i jej skrajnie negatywna reakcja, wywołała i niego osobiste zainteresowanie tematem żydowskości. Szczególny wpływ na babcię miała jej mama, która mimo religijnego wychowania, walczyła o prawa do edukacji i pracy dla żydowskich kobiet. Hannah Rottenberg przed wojną skończyła psychologię na UW, a później pracowała w Centosie u Janusza Korczaka. Na początku wojny, we Lwowie poznała swojego męża Edwarda Lanotę, następnie założyła i prowadziła dom sierot w warszawskim getcie i cały czas utrzymywała kontakty z lewicowym ruchem oporu. Rodzina Hanny Rottenberg, zarówno ze strony ojca jak i matki prawie cała zginęła w Holokauście, więcej osób uratowało się w rodzinie Rottenbergów, z Zamojszczyzny. Po wojnie Hannah Rottenberg występująca już jak Anna Lasota otworzyła i prowadziła jedno z największych w Europie pism dla kobiet „Przyjaciółka”. Hannah Rottenberg zawsze była ateistką, a nawet osobą anty- religijną, do tradycji żydowskiej trochę wróciła dopiero kiedy pojawiły się wnuki, w tym Piotr Topiński. Piotr Topiński już od dzieciństwa i jak podkreśla jako ateista, aktywnie uczestniczy w działaniach warszawskich społeczności żydowskie, a do Gminy Żydowskiej został zapisany jeszcze przez mamę. W wieku nastu lat był na Taglicie w Izraelu, gdzie spotkał się także ze swoją żydowską rodziną, później uczestniczył w młodzieżowych strukturach żydowskich, dziś należy także do JCC.