Józefina Wardenga urodziła się w Warszawie, ukończyła politologię, jest żoną oraz matką Natana, Tobiasza, Benia i Noemi. Pracuje jako koordynatorka biura synagogi EC Chaim. Jak sama podkreśla, pochodzi w wielokulturowej rodziny: mama do Polski przyjechała z Szymkentu w Kazachstanie, a tata jest Polakiem spod Grodna. Dziadkowie zanim przeprowadzili się do Warszawy mieszkali jedni w Uzbekistanie, a drudzy Stanach Zjednoczonych. Pradziadkowie ze strony ojca prze lata mieszkali w Rumunii. Żydowskie pochodzenie Józefina Wardenga odziedziczyła właśnie po tych pradziadkach, mocno zasymilowanych Żydów z Austro – Węgier. Józefina Wardenga o swoim żydowskim pochodzeniu dowiedziała się od ojca – pretekstem było pytanie o wiszący w mieszkaniu plakat z hebrajskimi literami. Zainspirowana tą wiadomością zaczęła uczęszczać na lekcję hebrajskiego do Centrum Schorra na Twardej. Tam poznała osoby z PUSŻu, do którego dołączyła i gdzie wkrótce poznała przyszłego męża Adama. W 2002 roku, w ramach Sochnutu, Józefina Wardenga wyjechała do Izraela. Odbyła tam wolontariat w pogotowiu ratunkowym. Przydzielona została do pogotowia w Aszkelonie. Dzięki temu miała szansę wejście do naprawdę rożnych domów i poznać Izrael od podszewki - dużo rodzin imigranckich, dużo lokalnej biedy, zwykłe życie tego kraju, niedostępne dla turystów. Chociaż jak twierdzi towarzyszy jej poczucie, że w Izraelu ma swój drugi dom, nie zamierza dokonywać aliji. Życie w Polsce zapewnia większe poczucie bezpieczeństwa, szczególnie jeżeli chodzi o opiekę nad dziećmi i pracę. Tutaj, na Śląsku Cieszyńskim ma też swoje ulubione miejsce, do którego myśli się przenieść po odchowaniu dzieci.