List Stefanii Allinówny do Bogusława Alliny z 12.02.1954 roku – rękopis, napisany na karcie czystego papieru jednostronnie, po polsku. List został napisany w Stalinogrodzie (dzisiaj Katowice).
Pełna treść listu:
Stalinogród[,] 12 II 1954
Kochany Bogusiu – b. żałuję, że nie zobaczę si[ę] teraz z Tobą. Chciałam przyjechać przynajmniej na 2 dni, ale obecnie powstrzymała mnie Duśka, tłomacząc, że dla samej przyjemności zobaczenia si[ę] z Tobą nie powinnam jeździć. Wobec istotnych argumentów, jak wykorzystanie wolnych dni na opracowanie programu koncertowego, postanowiłam odłożyć przyjazd na późniejszy termin. Ale chciałam bardzo widzieć si[ę] z Tobą, przekonać si[ę] o samopoczuciu, które jestem pewna natychmiast si[ę] zmieni na najlepsze, gdy tylko odetchniesz atmosferą swoich najsłodszych Pociech. Oczywiście jeśli jeszcze masz chrypkę – będą trudności w porozumiewaniu si[ę] z dziećmi, które ze swej strony będą musiały mieć wzgląd na swego Tatusia – rekonwalescenta. Oby wszakże nie było już chrypki i obyś już najprędzej mógł wrócić do całkowitej równowagi. Życzę tego zarówno Tobie jak i Koch. Peli z całego serca!
Gdybyście później przy planowaniu następnej operacji chcieli zmienić chirurga i ewentualnie potrzebowali pośrednictwa dra Łukaszczyka – chętnie napiszę do niego – ale sądzę na podstawie relacji Peli – to dr Dryjski okazywał Ci[,] Bogusiu[,] dużo zainteresowania w opiece. Czy rana jest całkowicie zagojona? Myślę, że p. Janina w kuchni będzie musiała także pomyśleć o takim jadłospisie, który by przyspo[rz]ył Ci siły a nie tłuszczu, aby przy następnej operacji żaden chirurg nie mógł powoływać się na żadne takie przeszkody. Ponieważ przypuszczam Bogusiu, że masz jeszcze dość długi urlop i sporo czasu – przesyłam Ci czeską książkę, ciekawego pisarza Rzezacza. Może, gdy poczujesz się silniejszy – napiszesz do mnie parę słówek[,] za co będę b. wdzięczna – na razie ściskam Ciebie i Pelutkę
b.b.b. gorąco Wasza Stefa
Kochana Pelinko – na Twoje ręce przesyłam dla Waszego Syna – obchodzącego 1-szy rok życia życzenia zdrowia, humoru oraz skromny podarunek „śpioszkowy”. Dziewczynkom – książeczki do wspólnego, zgodnego, grzecznego używania
Całuję Stefa
MH