List do Marii Łotysz

Jest częścią kolekcji

List Barbary Klimkowskiej do Marii Łotysz (Maryli Łotyszówny) z 30.08.1939 r. – rękopis, napisany zielonym i czarnym atramentem na karcie gładkiego papieru jednostronnie, po polsku. Zawiera nieliczne skreślenia. List powstał w Równem. Dotyczy sytuacji po przyjeździe do Równego, zakupów, robienia zapasów na wojnę.

Pełna treść listu:

"Równe, 30.8.39.

Kochana Maryleczko!

Piszę do Ciebie, mimo że nie dostałam jeszcze odpowiedzi na mój list. Ale nie szkodzi. Rozumiem, że z Chylonii idzie dłużej. W każdym bądź razie[,] ponieważ miałyśmy sobie dawać znać o wszystkim – piszę. Dziś jest środa. Bagaż jeszcze nie nadszedł. Jestem więc tylko w szarej bluzce, granat[.] spódniczce, żakieciku (bez koszuli, naturalnie) z 1 pyjamą, całą biżuterią (wiesz[,] co za nędza! Ale nie szkodzi) i z całą walizką butów. I to dobre! Szczęściem, że wyprałam sobie bluzkę i bieliznę. Przeziębiłam się okropnie. Mam katar, kaszel. Wczoraj miałam nawet gorączkę. Podwyższona temperatura (pewnie z miłości!) nie opuszcza mnie. Mama zrobiła wielkie zapasy wojenne. Nudzę się – oto określenie mego pobytu „hier”. Dziś dostałam kartę z pozdrowieniami od Marycha. Szalenie się ucieszyłam. Pewno Ty mu dałaś adres! Dziękuję bardzo! Była to pierwsza karta[,] którą tu dostałam i dlatego tym bardziej się ucieszyłam! Powiedz mu to i podziękuj serdecznie. Kupiłam sobie nowy pasek od zegarka: czarne, lakierowane dwa paseczki, razem złączone (takie jak ma moja Mama). Wygląda to b. ładnie i stylowo. Dostałam 2 zł w banknocie! Banknot! Rozumiesz, oto jestem posiadaczką banknotu. Ale nie wydam go. Szkoda. No nie? Dziwisz się pewno, czemu zanudzam Cię takimi głupstwami? Ale doprawdy, tak nic się nie dzieje, że [nie mam] co pisać. Widziałam (musiałam, akurat zmienić atrament, bo mi się skończył) w sobotę, przelotnie, tego studenta. Nazywa się Mikołaj Korniljew, a mówi się na niego Miki albo Koko (Ałła mi to powiedziała)[.] Zrobiłam dziś 8 zdjęć, i dałam [od razu] do wywołania. Jak udadzą się, to Ci jakieś przyślę. No, kończę, ale wkrótce znów napiszę. Proszę o odpowiedź. Pozdrowienia serdeczne dla domowników.

Całuję mocno zawsze kochająca Cię

Basia

Pisz, bo tęsknię. Niedługo będą tu Targi Wołyńskie."

oprac. Monika Harchut

czytaj więcej
Informacje o obiekcie
Autorstwo
Klimkowska, Barbara (19..-19..)
Rodzaj obiektu
korespondencja
Czas powstania/datowania
1939-08-30
Miejsce powstania
Równe (Ukraina)
Technika
drukarskie
pismo odręczne
Materiał/tworzywo
papier
Wymiary
wysokość: 27.2 cm, szerokość: 20.7 cm,
Języki
polski
Słowa kluczowe
Prawa autorskie
obiekt nie jest objęty ochroną prawa autorskiego
Właściciel
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN
Numer identyfikacyjny
MPOLIN-A63.1.5
Lokalizacja
obiekt nie znajduje się na ekspozycji w muzeum