Pamiątki rodzin Hirszowiczów, Garfinklów i Koniców

Kolekcja zawiera archiwalia związane z losami Anatola Konica (1931–1998) i jego rodziny: ze strony ojca, Salomona – warszawiaków Garfinklów, ze strony matki, Marii z Hirszowiczów – Żydów łotewskich. Rodzice Anatola żyli od przełomu lat 20. i 30. w Związku Radzieckim, małżeństwo w 1937 r. zostało aresztowane, syn osadzony w sierocińcu. Ojca zamordowano, dziecko zobaczyło się z matką, ostatecznie zwolnioną z łagru, dopiero po wojnie, wówczas wyjechali do Polski. Obiekty, które przekazała do Muzeum POLIN Joanna Konic z d. Masłowska, żona Anatola, ukazują na poziomie historii społecznej realia Polski, Łotwy i ZSRR, w tym ostatnim wypadku zwłaszcza tzw. operację polską NKWD (1937–1938) z okresu wielkiego terroru, jedną z masowych akcji wymierzonych w „niechciane narody”.

Biografia Salomona Garfinkla została ujęta w II tomie Słownika biograficznego działaczy polskiego ruchu robotniczego (red. Feliks Tych, Warszawa 1987; zob. także hasła dotyczące Marka, Berty i Michaliny Garfinklów). Urodził się w Sierpcu w 1897 r., naukę w gimnazjum rozpoczął w Płocku, maturę uzyskał w Gostyninie w 1918 r. Dwa lata wcześniej wstąpił do Polskiej Partii Socjalistycznej-Lewicy, a w 1917 r. przeszedł do Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy. Angażował się w działalność oświatową i propagandową wśród robotników i młodzieży w Gostyninie, Sierpcu i Płocku. W 1918 r. rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim i kontynuował działalność polityczną w Komunistycznej Partii Polski. Rok później stanął przed sądem za zorganizowanie strajku i demonstracji z okazji 1 maja. W kwietniu 1920 r. został powołany do wojska, podczas wojny polsko-radzieckiej walczył na froncie białoruskim. Po demobilizacji kontynuował studia, jednocześnie pracował jako urzędnik w przedsiębiorstwie handlowym i agitował robotników przemysłu skórzanego. Aresztowany w maju 1922 r. pod zarzutem działalności komunistycznej, z braku dowodów został uniewinniony. W latach 1926–1929 był attaché prasowym w warszawskim konsulacie ZSRR, mieszczącym się przy ul. Poznańskiej 15. Wówczas poznał Marię (Maszę) Hirszowicz (wg zapisu rosyjskiego Girszowicz), 12 lat młodszą, urodzoną w 1909 r. w Rydze – córkę Jakuba i Ernestyny z d. Markiewicz, siostrę Siergieja (Salomona) i Josifa (Osipa) oraz Amalii po mężu Parker. Maria Hirszowicz po zdaniu matury w 1928 r. przyjechała do Warszawy jako wychowawczyni dzieci konsula ZSRR.

Garfinklowie zamieszkali przy pl. Krasińskich (ten okres ukazują zdjęcia w jednym z albumów). W obliczu aresztowania Garfinkiel został przez partię oddelegowany do Moskwy. Późną jesienią 1929 r. wraz z żoną opuścił Polskę, jadąc przez Rygę i Finlandię do ZSRR. Kiedy przekraczali granicę Polski, powiedział żonie, że zakończył się pewien etap jego życia i przyjmą nazwisko Konic. Odtąd też posługiwał się imieniem Eugeniusz.

Pracował w Komisariacie Ludowym Spraw Zagranicznych jako kierownik referatu ds. Polski. Publikował artykuły w „Izwiestijach”, „Za Industrializaciju” oraz książki dotyczące sytuacji politycznej w Polsce. Używał wówczas pseudonimu „M. Wiśliński”.

W 1931 r. w Moskwie urodził się Anatol. Dzieckiem zajmowała się Natalia Radionowna Sacharowa, niepiśmienna chłopka. Niania Natalia pokochała Anatola, a chłopiec ją. Lato 1937 r. spędzali z mamą i nianią w podmoskiewskiej daczy, do której często dojeżdżał ojciec. Już jednak w lipcu został on aresztowany, a następnie rozstrzelany – był jednym z dziesiątek tysięcy ofiar tzw. operacji polskiej NKWD (szacuje się, że zabito w niej ponad 110 tys. ludzi). Dwa tygodnie po mężu aresztowano Marię – represje dotykały bowiem także współmałżonków. Osadzono ją w łagrze na osiem lat. Jej łagier znajdował się w Republice Mordowii (we wschodniej Europie). Szyto w nim ubrania dla żołnierzy, a Maria Konic zajmowała się konserwacją i naprawą maszyn do szycia.

Po aresztowaniu rodziców niania nie mogła zatrzymać przy sobie chłopca, ponieważ nie było między nimi pokrewieństwa. W związku z tym Anatol Konic został zabrany do izby dziecka w Moskwie. Jako jedyny potrafił czytać (mimo że nie chodził jeszcze do szkoły) i odczytywał innym dzieciom napisy na przezroczach z bajkami.

W tym czasie Natalia Sacharowa otrzymała pracę niani u rodziny profesorskiej. Profesor, u którego pracowała, napisał nawet w jej imieniu list do Stalina z prośbą o przyznanie Sacharowej opieki nad chłopcem, ale nigdy nie doczekała się odpowiedzi. Dzięki tej rodzinie oraz szwagrowi, maszyniście w pociągach dalekobieżnych, ustaliła adres domu dziecka, w którym przebywał Anatol, jesienią nawiązali korespondencję. Niania ustaliła też adres Marii Konic i Anatol w lutym 1939 r., po prawie dwóch latach niewidzenia mamy, wysłał do niej pierwszy list. W kolejnych listach pisanych do dwóch najbliższych mu kobiet wyczuwa się wielką bezpośredniość kontaktów z nianią i ogromną tęsknotę za mamą – na niektórych kartach każde zdanie rozpoczyna od słowa „mama” lub „mamusia” i kończy: „całuję Ciebie wiele razy, mamusiu”. Niania posyłała chłopcu paczki i odwiedziła go w domu dziecka (czego pamiątką są zdjęcia w albumie). Mama w listach martwiła się o zdrowie Anatola. Chłopiec trafił na życzliwą wychowawczynię Ludmiłę Iwanownę, dla której nie był dzieckiem „wrogów”. Zapraszała go do siebie, rozmawiała z nim o rodzicach, a nawet dokarmiała. Gościła też nianię, gdy ta przyjechała odwiedzić chłopca. Anatol uczył się bardzo dobrze, uzyskał nawet dyplom za celujące wyniki i wzorowe zachowanie (również znajduje się w kolekcji).

Po aneksji Łotwy przez ZSRR w 1940 r. i zezwoleniu władz Anatol przyjechał do Krustpils na Łotwę do brata mamy, Siergieja (Salomona) Girszowicza i jego rodziny, u której szczęśliwie mieszkał do czasu wkroczenia Niemców. Wówczas wraz z innymi Żydami łotewskimi rozpoczęli exodus na Ural. Tam, w miejscowości Sarapul, Anatol przebywał do 1944 r.

Uwięzienie Marii Konic skończyło się w lipcu 1945 r., musiała ona jednak pozostać jeszcze kilka miesięcy w tajdze, aż otrzymała prawo pobytu w Moskwie. W Kraskowie pod Moskwą (dom ambasady polskiej) spotkali się z Anatolem. Konicowie otrzymali dzięki wstawiennictwu Wandy Wasilewskiej możliwość repatriacji do Polski. W kwietniu 1946 r. przyjechali do Warszawy i początkowo zamieszkali w drewnianym domu na Jazdowie (w kolonii domków przekazanych przez Związek Radziecki na odbudowę Warszawy, a otrzymanych przez ZSRR od Finów w ramach reparacji po tzw. wojnie zimowej). Dawny przyjaciel Eugeniusza Konica zatrudnił Marię jako bibliotekarkę w szkole partyjnej w Łodzi i Konicowie przeprowadzili się tam do wielorodzinnego mieszkania przy ul. Wólczańskiej. Anatol rozpoczął naukę w gimnazjum, a jednocześnie pracował w Szkole Filmowej jako pomocnik. W 1948 r. przenieśli się ponownie do Warszawy, na ul. Grottgera. Anatol poszedł do technikum samochodowego przy ul. Hożej. Tam zdał maturę i chciał podjąć studia, ale jako technik nie mógł wówczas studiować na Politechnice Warszawskiej. Dostał przydział do wojska w Pile. Jego służba wojskowa zbiegła się z otwarciem Wojskowej Akademii Technicznej (1951) i to w niej rozpoczął studia.

Anatol Konic i Joanna Masłowska pobrali się w 1967 r. (znali się od 1963 r., przez kilka lat spotykali się i korespondowali. Joanna studiowała polonistykę, Anatol stacjonował w Braniewie). Rok wcześniej oddał legitymację partyjną w geście protestu przeciwko mobilizacji stacjonujących tam jednostek wojskowych podczas obchodów milenijnych chrztu. W konsekwencji został zwolniony z wojska. Kolejną pracę znalazł na Politechnice Warszawskiej na Wydziale Maszyn Roboczych i Pojazdów Mechanicznych.

W okresie Marca 1968 Maria Konic-Borkowska (wyszła drugi raz za mąż) naciskała na małżeństwo, by wyjechali z kraju – nie tylko zresztą ze względu na antysemityzm, lecz także na zaangażowanie Joanny w strajki studenckie. Konic jednak był zdecydowany pozostać w kraju.

W 1973 r. miał wylew. Po długotrwałej rekonwalescencji musiał zrezygnować z pracy na PW, dorabiał do renty tłumaczeniami, głównie technicznymi. Zmarł na raka w 1998 r.

Na całym świecie, w Belgii, USA, Izraelu, żyją potomkowie rodziny Hirszowiczów, którzy cały czas wspierali Koniców. Językiem wspólnej komunikacji rodziny wywodzącej się z Rygi pozostał rosyjski.

Ewa Małkowska-Bieniek

czytaj więcej