Spieglowie (Szpiglowie) – bojownicy ŻOB

Pamiątki Chai z domu Bełchatowskiej i Borucha Spieglów (Szpiglów), związane z ich historią bojową z okresu powstania w getcie warszawskim, jak również powstania warszawskiego 1944 i życia powojennego – opuszczenia Polski po wojnie i wyjazdu przez Szwecję do Kanady.

Chaja, w polskiej wersji Halina, Bełchatowska urodziła się w Warszawie w 1919 r. (w powojennej legitymacji, która znajduje się w muzealnym zespole archiwaliów, ma wpisany dzień urodzenia: 11 listopada 1919). Jej matka pracowała jako introligatorka i działała w Żydowskiej Organizacji Kobiecej (JAF) związanej z socjalistycznym Bundem (na jego temat zob. https://sztetl.org.pl/pl/slownik/bund). Mieszkały wraz z babcią przy ul. Smoczej 14; ojca, który wyjechał z Polski, nie znała (nawiązała z nim kontakt dopiero po wojnie, przeniosła się potem do jego miasta, Montrealu). Należała do związanego z Bundem Związku Młodzieży Cukunft. Wraz z koleżankami z organizacji jeździła do sanatorium Medema, by reperować bieliznę i ubrania. W czasie okupacji, w getcie, pracowała w bundowskiej kuchni przy Nowolipiu jako kucharka i pomywaczka oraz kolportowała podziemną prasę. Jesienią 1942 roku, w trakcie Wielkiej Akcji Likwidacyjnej w getcie warszawskim, trafiła na Umschlagplatz. Pociąg do Treblinki długo stał, a potem wolno manewrował. Tuż za Umschlagplatzem, jeszcze na terenie Warszawy, Chaja wraz z pozostałą siódemką gettowych działaczy przepiłowali przemyconą w butach piłą kraty w oknie pociągu, a potem kolejno wyskakiwali. Przedtem jeszcze podzielili się dolarami Loli Wiernik oraz chlebem, który Chaja na wszelki wypadek zawsze nosiła w chlebaku. Gdy wyskakiwali, narażeni byli na obstrzał ze strony siedzących na dachu pociągu Ukraińców, na szczęście w wypadku tej grupy ci strzelali niecelnie. Uciekających dostrzegli jednak Polacy, którzy zwietrzyli zarobek. Grupa opłaciła ich, a w zamian została jeszcze podprowadzona do bram getta. Poczekała na powrót tzw. placówkarzy, czyli Żydów pracujących poza gettem, na placówkach, i wraz z nimi wróciła do getta. Chaja mieszkała wówczas przy ul. Nowolipie wraz ze Spieglem.

Boruch (Baruch) Spiegel, a w polskiej wersji Bronek Szpigiel (Szpigel) urodził się w 1919 r. (skądinąd tak jak żona w listopadzie – 4 listopada) w Wyszogrodzie. Jego ojciec nazywał się Chile (tak zostało zapisane zostało w dowodzie tymczasowym Bronka, znajdującym się w kolekcji, prawdopodobnie powinno być „Hilel”), a matka – Ruchla z domu Skrobek. Gdy Boruch miał kilka miesięcy, rodzice powrócili do Warszawy (mieszkali w niej przed I wojną światową, w jej trakcie do Wyszogrodu, otoczonego wsiami, przenieśli się ze względów aprowizacyjnych). Zamieszkali przy ul. Pawiej 30 (tu żyli aż do ostatniego okresu istnienia getta). Ojciec zaangażował się w działalność polityczną, a na życie zarabiał, szyjąc filcowe getry. Boruch Szpigiel też zdobył zawód krawca, ale o wyższej specjalizacji – krojczego (zajmował się wykrojem ubioru). Wzorem wielu kolegów z dzielnicy żydowskiej wstąpił do bundowskiego Związku Młodzieży Cukunft, tego samego co Chajka. Jesienią 1939 r. zbiegł do Białegostoku, zdecydował się jednak powrócić do Warszawy (przez pewien czas żył najpierw w Wyszogrodzie, sytuacja rodziny w Warszawie była bardzo zła); w październiku 1942 r. stał się członkiem Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB). Podczas styczniowej akcji deportacyjnej z 1943 ukrył się na strychu, uniknął wywózki. Później pracował w szopie Roericha przy ul. Smoczej 8/10 i uczył się posługiwania bronią. Był członkiem grupy pod przywództwem Wewła Rozowskiego. Pierwszą akcją zbrojną Szpigla wraz z Mordechajem Anielewiczem i Gabrysiem Fryszdorfem było wtargnięcie do szopu Hallmana i odbicie uwięzionego tam działacza ŻOB-u Arona Zandamana. Gdy wybuchło powstanie, walczył w okolicach Smoczej, Nowolipek i na Lesznie (m.in. zdetonował minę bojowców, która jednak niestety została założona nieprawidłowo i wybuchła nieskutecznie). Z płonącego getta wydostał się kanałami: grupę, w której był i Boruch Szpigiel, i m.in. Chaja Bełchatowska, z terenu szopu Toebbensa Schulza wyprowadził Symcha Rotem (Kazik Ratajzer), wydostali się na ulicę Prostą. Zostali przetransportowani samochodem ciężarowym do Łomianek, a następnie wyekspediowano ich do partyzantki. Od 15 maja 1943 Boruch i Chaja stali się członkami Żydowskiej Grupy Partyzanckiej walczącej w lasach pod Wyszkowem. Postanowili jednak przeprawić się z powrotem do Warszawy (nie znając zupełnie lasu, nie wiedzieli, jak się w nim bezpiecznie poruszać). Chaja Bełchatowska wystąpiła z partyzantki 22 sierpnia 1943, Boruch 18 października. Podczas powstania warszawskiego mieszkali wraz Jakubem Putermilchem i Maszą Glajtman na Żelaznej 64 u Polaka, łącznika ŻOB – Władka Świętochowskiego. Mężczyźni postanowili przyłączyć się do walczących. Z relacji Zvi Flormana: „Siódmego dnia powstania przyprowadzili do naszej grupy trzech Żydów, to byli Żydzi z ŻOB, którzy zostali wysłani do nas, aby uczestniczyć w powstaniu. Oczywiście przyjęliśmy ich, nie mogę powiedzieć, że przyjęliśmy ich dobrze, można powiedzieć nawet raczej zimno. Nazwisko jednego z nich pamiętam – Szpigel. On był członkiem Bundu, dziś jest w Szwecji albo w Kanadzie. Ten człowiek nigdy nie służył w wojsku, nawet na baczność nie potrafił stanąć. Przyjęliśmy tych ludzi do organizacji wojskowej, on nawet nie znając musztry uczestniczył. Tych trzech Żydów było przypadkowo w mojej grupie, bo Żydów posyłano do różnych jednostek. Oprócz Kledzika [znajomy, który wprowadził Zvi Flormana do AK] nikt w AK nie wiedział, że ja jestem Żydem. Nawet sami Żydzi nie wiedzieli” (w książce „Żydzi w Powstańczej Warszawie”, red. B. Engelking, D. Libionka, wyd. Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów 2010).

Po upadku powstania, w obawie przed denuncjacją, postanowili nie opuszczać Warszawy z ludnością cywilną. Zaszyli się w ruinach, dołączył do nich Pnina Grynszpan oraz inni ludzie, nieznani z nazwiska – tych dziewięcioro osób ukryło się w bunkrze na Siennej, nie mając jedzenia ani picia. Po kilku dniach kopania blaszanym talerzem udało im się dokopać do wody na głębokości metra.

Rosjanie weszli do Warszawy 17 stycznia 1945, ale Bronek i pozostali opuścili bunkier dopiero po 6 czy 7 dniach, nie mieli świadomości, że w Warszawie nie ma już Niemców. W tymczasowym dowodzie wydanym 15 marca 1945 r. wpisano Boruchowi adres zamieszkania: Sienna 38.

Po wojnie Chajka i Boruch wzięli ślub. Wcześniej Chajka, jako Halina Bełchatowska, podjęła pracę urzędniczki w Wojewódzkim Komitecie Żydowskim na Targowej i w czerwcu 1945 r. otrzymała legitymację na nazwisko „Bałucka Helena”. Szpiglowie nie odnaleźli się w Polsce, wyemigrowali z niej już w 1946. Ostatecznie w 1948 r. osiedli w Montrealu w Kanadzie, dokąd trafili ze Szwecji. Bronek Spiegel (Szpigiel) wykorzystał swe umiejętności krojczego – zarabiał na życie, wyrabiając torebki. Halina Spiegel zmarła po długiej chorobie w 2002, mąż w 2013 r. Ich pamiątki związane z Polską przekazała do Muzeum POLIN ich córka, Mindy Spiegel.

Ewa Małkowska-Bieniek

Na podstawie:

Anka Grupińska, „Ciągle po kole. Rozmowy z żydowskimi żołnierzami”, Warszawa, 2000.

Anka Grupińska, „Odczytanie listy. Opowieści o powstańcach żydowskich”, Kraków 2003.

Barbara Engelking, Dariusz Libionka, „Żydzi w powstańczej Warszawie”, Warszawa 2010.

czytaj więcej